
Z czym udać się do psychologa dziecięcego? Czy problem nie jest zbyt błahy, żeby szukać pomocy? Czy pójście do przedszkola to wystarczający powód, by dziecko reagowało tak dziwnym zachowaniem? Czy narodziny młodszego rodzeństwa to powód do wizyty starszego dziecka u psychologa? W związku z tym, że mam sporo takich zapytań chciałabym poruszyć ten temat w dzisiejszym artykule.
Odpowiedź jest prosta – problem nie jest zbyt błahy! Jakikolwiek by on nie był. To Wy macie czuć się dobrze, macie być pewni, że wszystko jest w porządku. To Wy dajecie poczucie bezpieczeństwa dziecku. A jeśli coś Was martwi, dziecko bardzo szybko to od Was przejmie – my, ludzie - zarażamy się afektywnie, więc mnóstwo prawdy jest w powiedzeniu: „Szczęśliwi rodzice to szczęśliwe dziecko”.
Jeśli widzicie u swojego dziecka jakieś nieprawidłowości w zachowaniu, szukajcie pomocy, chociażby jednej konsultacji, na której usłyszycie, że albo jest to NORMALNE zachowanie dziecka w tym wieku, albo, że warto przyjrzeć się sprawie uważniej i wprowadzić jakiś plan działania, by objawy nie nasiliły się. Nie czekajcie do momentu aż zachowania będą na tyle utrwalone, by później praca nad nimi trwała miesiącami. Praca terapeutyczna – zarówno w terapii psychologicznej jak i logopedycznej – im wcześniej podjęta, tym efektywniejsza. Słyszę to niejednokrotnie od Państwa „gdybyśmy wiedzieli jak radzić sobie z jego emocjami pewnie nie byłoby tylu wizyt u lekarzy, by zdiagnozować bóle brzucha.” Podobnie jest w terapii logopedycznej. Sami wiecie jak ciężko jest wyeliminować nienormatywne „r” w wieku dorosłym – nie dość, że jest ono już silnie utrwalone to na dodatek nie ma już czasu i motywacji. Dlatego zachęcam do kontaktu. Dziecko potraktuje to jak zabawę, ja przyjrzę się temu, co się dzieje, a Wy odetchniecie z ulgą – albo będziecie wiedzieć, co robić dalej.
