
Ile trwa karmienie w Twoim domu? Ile czasu spędzasz w kuchni głowiąc się co można by jeszcze przyrządzić, żeby w końcu NIEJADEK wziął do buzi? Jaką część Twojej aktywności zajmują sprawy związane z jedzeniem?
Jak dużo serca wkładasz do przyrządzania posiłków? Jak dużo stresu Cię to kosztuje?
A to wszystko z miłości do Malca, który nie tylko nie jest wdzięczny, ale jeszcze pluje…
Jeśli odpowiemy sobie na te pytania okaże się, że w wielu domach karmienie trwa łącznie 6 godzin w ciągu dnia! Nie umiem sobie wyobrazić żadnej rzeczy, która dziennie trwa 6 godzin i się nie znudzi czy nie zbrzydnie! A jeśli do tego dochodzą emocje, to jeszcze nas mocno obciąży.. Wiele matek (rzadziej ojców) bardzo emocjonalnie podchodzi do sytuacji związanych z karmieniem. Mówią: „Nie chce mi jeść”, „Odmawia mi jedzenia warzyw”. Dziecko po prostu NIE CHCE JEŚĆ i ODMAWIA JEDZENIA WARZYW, ale nie Tobie, tylko w ogóle. To pierwszy etap, od którego trzeba zacząć w terapii. Trzeba przeanalizować komunikaty związane z jedzeniem wysyłane do dziecka i o dziecku. Jeśli zajmują zbyt dużo miejsca w naszych rozmowach z dzieckiem, trzeba z nich zrezygnować. Wiem, że nie jest łatwo, bo tak mówiła babcia, mama i Wy też tak mówicie, ale jeśli chcemy się cieszyć ze wspólnego spożywania posiłków to czas na zmiany!
