
„Ale ona przecież słyszy!” – mówią rodzice, gdy proszę o badanie słuchu albo mówię, że chcę sprawdzić słuch fonemowy. I mają rację: dziecko słyszy. Odwróci się, gdy zawołacie je z drugiego pokoju, usłyszy szelest papierka od cukierka. Tylko że mnie interesuje coś innego: nie czy dziecko słyszy, ale jak słyszy.
Czym jest słuch fonemowy
Słuch fonemowy to umiejętność odróżniania od siebie głosek, które brzmią podobnie, ale zmieniają znaczenie słowa. Na przykład:
- bułka – półka (b / p),
- kosa – koza (s / z),
- Tomek – domek (t / d),
- kasza – kasa (sz / s),
- góra – kura (g / k).
Dla dorosłego to oczywiste różnice. Ale dla mózgu dziecka to bardzo subtelna praca – trzeba wychwycić, że w jednym słowie struny głosowe drgają, a w drugim nie; że język jest w jednym miejscu, a nie w drugim. Ta umiejętność rozwija się stopniowo przez cały wiek przedszkolny.
Dlaczego to takie ważne
Dla mowy. Dziecko, które nie słyszy różnicy między „s” a „sz”, ma bardzo trudne zadanie, jeśli ma nauczyć się wymawiać je prawidłowo. Nie da się poprawnie powiedzieć czegoś, czego się nie słyszy. Dlatego u niektórych dzieci w terapii najpierw ćwiczymy słuch, a dopiero potem mówienie.
Dla czytania i pisania. To, co dziecko słyszy, przekłada się na to, co pisze. Uczeń, który nie różnicuje „p” i „b”, pisze „pułka” zamiast „bułka”. Ten, który nie słyszy różnicy między „sz” a „s”, pisze „sapka”. Trudności ze słuchem fonemowym są jednym z czynników ryzyka problemów z nauką czytania i pisania, w tym dysleksji.
Dla rozumienia. Jeśli dziecko „gubi” końcówki, myli podobne słowa, często dopytuje „co?” – może to wynikać właśnie z trudności w przetwarzaniu dźwięków mowy.
Najpierw: czy dziecko dobrze słyszy?
Zanim zaczniemy ćwiczyć słuch fonemowy, trzeba wykluczyć problem ze słuchem fizycznym. Wynik przesiewowego badania słuchu z pierwszych dni życia to za mało, bo słuch może pogorszyć się później – na przykład przy przerośniętym trzecim migdale, nawracających infekcjach ucha czy płynie zalegającym w uchu środkowym. Taki niedosłuch bywa niewielki i zmienny, więc łatwo go przeoczyć: raz dziecko słyszy lepiej, raz gorzej.
Sygnały, przy których warto wybrać się do audiologa lub laryngologa:
- dziecko nie zawsze reaguje na imię lub polecenia,
- mówi bardzo głośno albo podgłaśnia telewizor,
- prosi o powtórzenie,
- „gubi” końcówki wyrazów,
- nasłuchuje jednym uchem,
- mowa rozwija się wolniej niż u rówieśników.
Więcej pisałam o tym w artykule Kiedy wykonać badanie słuchu u dziecka.
Jak sprawdzam słuch fonemowy
To nic strasznego i dziecko traktuje to jak zabawę. Pokazuję pary obrazków, które różnią się jedną głoską – na przykład kosę i kozę – i proszę, żeby dziecko wskazało ten, który nazwę. Albo mówię dwa słowa i pytam, czy są takie same, czy różne. U starszych dzieci sprawdzam też, czy potrafią podzielić słowo na sylaby i głoski, usłyszeć pierwszą i ostatnią głoskę, połączyć głoski w słowo.
Jak ćwiczyć w domu
Najlepiej przez zabawę – krótko, często i bez presji:
- Rymowanki i wierszyki. Szukajcie słów, które się rymują: „kot – płot – młot”. Wymyślajcie rymy do imion.
- Klaskanie sylab. „Ba-na-ny” – trzy klaśnięcia. „Kot” – jedno. Ile sylab ma Twoje imię?
- Pierwsza głoska. „Na jaką głoskę zaczyna się mama?” Zabawa w „Widzę coś na k”.
- Co nie pasuje? „Kot, koc, kosz, lis” – które słowo zaczyna się inaczej?
- Pary słów. Mówcie dwa słowa i niech dziecko powie, czy są takie same: „kosa – koza”, „kasa – kasa”.
- Głoskowe zagadki. „Zgadnij, co powiedziałam: k – o – t”.
- Słuchanie świata. Zamknijcie oczy i nazywajcie dźwięki, które słyszycie – tramwaj, ptak, czajnik.
Ważne: nie przemieniajcie tego w egzamin. Jeśli dziecko się myli – powtórzcie razem, wyraźnie, z uśmiechem, i idźcie dalej.
Kiedy przyjść na konsultację
- Gdy dziecko w wieku przedszkolnym myli podobne głoski w mowie (np. mówi „puty” zamiast „buty”).
- Gdy starszak ma trudności z dzieleniem słów na sylaby i głoski.
- Gdy uczeń robi w pisaniu błędy „słuchowe” – myli p/b, t/d, k/g, s/sz – mimo że zna zasady ortografii.
- Gdy macie jakiekolwiek wątpliwości co do słuchu dziecka.
Ćwiczenia słuchu fonemowego przed pójściem do szkoły to jedna z najlepszych inwestycji, jakie można zrobić. Dziecku łatwiej jest potem dzielić na sylaby, łączyć głoski w wyrazy, a w efekcie – uczyć się czytać i pisać. Więcej o przygotowaniu do szkoły piszę w artykule Czy moje dziecko jest gotowe do szkoły?.
