<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"><channel><title>Ewelina Kornacka – psycholog i logopeda dziecięcy, Łódź</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/</link><description>Recent content on Ewelina Kornacka – psycholog i logopeda dziecięcy, Łódź</description><generator>Hugo</generator><language>pl-PL</language><lastBuildDate>Mon, 02 Nov 2026 09:00:00 +0100</lastBuildDate><atom:link href="https://www.psychologlogopeda.com/index.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><item><title>Terapia logopedyczna</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/oferta/terapia-logopedyczna/</link><pubDate>Mon, 01 Jan 0001 00:00:00 +0000</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/oferta/terapia-logopedyczna/</guid><description>&lt;h3 id="z-czym-przychodzicie-najczęściej"&gt;Z czym przychodzicie najczęściej&lt;/h3&gt;&#10;&lt;ul&gt;&#10;&lt;li&gt;Dziecko „nie mówi, a już powinno” albo mówi wyraźnie mniej niż rówieśnicy.&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Zamienia głoski: mówi „s” zamiast „sz”, „t” zamiast „k”, „l” lub „j” zamiast „r”.&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Wsuwa język między zęby przy „s”, „z”, „c” (seplenienie międzyzębowe) albo „sz” brzmi u niego dziwnie, jakby z boku buzi (seplenienie boczne).&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;„R” jest gardłowe, „francuskie” albo wibrują przy nim wargi lub policzek.&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Dziecko często ma otwartą buzię, chrapie, oddycha ustami, mówi przez nos.&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Starsze dziecko samo zaczyna słyszeć, że mówi inaczej, i zaczyna mu to przeszkadzać.&lt;/li&gt;&#10;&lt;/ul&gt;&#10;&lt;h3 id="jak-wygląda-diagnoza"&gt;Jak wygląda diagnoza&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Nie puszczam dziecka do domu bez obejrzenia i zbadania go – nawet jeśli po rozmowie z Wami wiem, że prawdopodobnie wystarczy dać mu jeszcze trochę czasu. Są bowiem wady, które nie mieszczą się w normie rozwojowej w żadnym wieku i z których dziecko nie wyrośnie. Najlepszym przykładem jest seplenienie międzyzębowe: jeśli dziecko wkłada język między zęby, kwalifikuje się do terapii, niezależnie od tego, ile ma lat.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Wczesna profilaktyka logopedyczna</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/oferta/wczesna-profilaktyka-logopedyczna/</link><pubDate>Mon, 01 Jan 0001 00:00:00 +0000</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/oferta/wczesna-profilaktyka-logopedyczna/</guid><description>&lt;h3 id="dlaczego-tak-wcześnie"&gt;Dlaczego tak wcześnie&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Często słyszę: „Przecież on jeszcze nie mówi, co tu badać?”. A jednak na długo przed pierwszym słowem buzia dziecka intensywnie pracuje – przy ssaniu, połykaniu, oddychaniu, później przy gryzieniu i żuciu. To właśnie wtedy kształtują się nawyki, od których zależy nie tylko przyszła wymowa, ale też rozwój podniebienia, zgryzu i całej twarzy.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Dawniej mówiło się, że niska pozycja języka i tak zwany infantylny sposób połykania mogą spokojnie utrzymywać się nawet do trzeciego roku życia. Dziś patrzymy na to inaczej. Język w spoczynku powinien być uniesiony i przylegać do podniebienia już u niemowląt, a buzia – domknięta. Kiedy tak nie jest, warto zareagować od razu, a nie czekać, aż „samo przejdzie”.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Terapia jąkania</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/oferta/terapia-jakania/</link><pubDate>Mon, 01 Jan 0001 00:00:00 +0000</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/oferta/terapia-jakania/</guid><description>&lt;h3 id="najpierw-diagnoza-niepłynność-rozwojowa-czy-jąkanie"&gt;Najpierw diagnoza: niepłynność rozwojowa czy jąkanie?&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;U wielu dzieci w wieku przedszkolnym, w okresie intensywnego rozwoju mowy, pojawia się tak zwana rozwojowa niepłynność mówienia. Dziecko powtarza słowa, zaczyna zdanie kilka razy, robi pauzy – bo myśli szybciej, niż jest w stanie powiedzieć. To naturalny etap i u większości dzieci mija.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Są jednak sygnały, które każą przyjrzeć się sprawie uważniej: jąkanie w rodzinie (genetyka ma tu duże znaczenie), niepłynność trwająca dłużej niż kilka miesięcy, widoczne napięcie przy mówieniu, „blokowanie się” na głosce, przedłużanie dźwięków, współruchy twarzy czy ciała, a także to, że dziecko zaczyna zauważać swoją niepłynność, złościć się na nią albo unikać mówienia. Dlatego terapię zawsze zaczynam od rzetelnej diagnozy.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Pomoc psychologiczna dla dzieci</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/oferta/pomoc-psychologiczna/</link><pubDate>Mon, 01 Jan 0001 00:00:00 +0000</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/oferta/pomoc-psychologiczna/</guid><description>&lt;p&gt;Pomoc psychologiczna, którą prowadzę, nie polega na testowaniu dziecka ani na wystawianiu mu ocen. Chodzi w niej o wspieranie rozwoju emocjonalnego: o to, żeby dziecko czuło się bezpiecznie, rozumiało, co się z nim dzieje, umiało poradzić sobie ze złością, lękiem i zmianami i wierzyło we własne siły. A ponieważ dziecko nie rozwija się w próżni, tylko w rodzinie – ta praca zawsze toczy się razem z Wami.&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="nie-ma-terapii-samego-dziecka"&gt;Nie ma terapii samego dziecka&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Rodzice często przychodzą z prośbą: „Proszę coś zrobić z moim dzieckiem”. Rozumiem ją – ale terapia psychologiczna samego dziecka nie istnieje. Ze mną dziecko spędza godzinę w tygodniu, z Wami całą resztę. To, co dzieje się w domu – rytm dnia, sen, sposób, w jaki rozmawiacie i jak reagujecie na złość czy łzy – ma na jego emocje nieporównanie większy wpływ niż najlepsze zajęcia w gabinecie.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Konsultacje dla rodziców</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/oferta/konsultacje-dla-rodzicow/</link><pubDate>Mon, 01 Jan 0001 00:00:00 +0000</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/oferta/konsultacje-dla-rodzicow/</guid><description>&lt;h3 id="po-co-rodzicom-osobne-spotkanie"&gt;Po co rodzicom osobne spotkanie&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Rodzice często przychodzą do mnie sami – i bardzo często od tego zaczynam pierwszą wizytę. Mówią mi wtedy rzeczy, których nie powiedzieliby przy dziecku, a które są dla mnie kluczowe: jak wygląda zwykły dzień, co ich niepokoi, co już próbowali, co działa, a co nie. Na tej podstawie planuję całą terapię.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Ale nie tylko o informacje tu chodzi. Na rodzicach spoczywa dziś ogromna presja. Z każdej strony słyszycie, że dziecko powinno chodzić na kolejne zajęcia, mieć kolejną diagnozę, kolejną terapię. Wielu z Was potrzebuje po prostu kogoś, kto wysłucha i pomoże uporządkować myślenie.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Mniej zajęć, więcej rodzica. O prawie dziecka do nudy</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/mniej-zajec-wiecej-rodzica/</link><pubDate>Mon, 02 Nov 2026 09:00:00 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/mniej-zajec-wiecej-rodzica/</guid><description>&lt;p&gt;Poniedziałek – basen. Wtorek – angielski. Środa – integracja sensoryczna. Czwartek – logopeda i taniec. Piątek – robotyka, bo „teraz wszystkie dzieci chodzą”. W sobotę zajęcia rozwijające, w niedzielę wreszcie odpoczynek… od którego wszyscy są już tak zmęczeni, że nikt nie ma siły odpoczywać.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Brzmi znajomo? Słyszę taki grafik w gabinecie bardzo często. I chcę od razu powiedzieć jedno: nie piszę tego, żeby kogokolwiek oceniać. Rodzice, którzy wożą dziecko na pięć zajęć w tygodniu, robią to z miłości i z troski. Chcą dać mu wszystko, co najlepsze. Tylko że „wszystko” bardzo rzadko jest tym, czego dziecko naprawdę potrzebuje.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>W domu buzia się nie zamyka, w przedszkolu milczy. Czym jest mutyzm wybiórczy?</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/mutyzm-wybiorczy/</link><pubDate>Sat, 31 Oct 2026 09:00:00 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/mutyzm-wybiorczy/</guid><description>&lt;p&gt;„W domu buzia jej się nie zamyka. Opowiada, śpiewa, kłóci się z bratem. A pani w przedszkolu mówi, że przez cały rok nie usłyszała od niej ani słowa”. Rodzice, którzy przychodzą z taką historią, są zwykle zdezorientowani. Bo jak to możliwe? Przecież dziecko umie mówić – i to pięknie.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Czasem słyszą od otoczenia, że dziecko jest „po prostu nieśmiałe”, że „robi na złość”, że „jak będzie chciało, to się odezwie”. Tymczasem za takim milczeniem może stać &lt;strong&gt;mutyzm wybiórczy&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Jąkanie to tylko wierzchołek góry lodowej. Jak pracuję z dziećmi, które się jąkają</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/jakanie-wierzcholek-gory-lodowej/</link><pubDate>Wed, 28 Oct 2026 09:00:00 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/jakanie-wierzcholek-gory-lodowej/</guid><description>&lt;p&gt;Kiedy rodzice przychodzą do mnie z dzieckiem, które się jąka, prawie zawsze pytają o to samo: „Czy to minie?” i „Co mamy robić, żeby mu pomóc?”. Na oba pytania da się odpowiedzieć – ale nie od razu i nie jednym zdaniem. Bo jąkanie jest tylko tym, co słychać. A terapia dotyczy przede wszystkim tego, czego nie słychać.&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="krok-pierwszy-czy-to-w-ogóle-jest-jąkanie"&gt;Krok pierwszy: czy to w ogóle jest jąkanie?&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;U bardzo wielu dzieci między drugim a piątym rokiem życia pojawia się tak zwana &lt;strong&gt;rozwojowa niepłynność mówienia&lt;/strong&gt;. To okres, w którym mowa rozwija się w zawrotnym tempie – dziecko zna coraz więcej słów, buduje coraz dłuższe zdania, chce opowiedzieć o wszystkim naraz. Myśli szybciej, niż jego aparat mowy nadąża mówić. Pojawiają się powtórzenia całych słów („i-i-i wtedy”, „mama, mama, mama, zobacz”), wtrącenia, zaczynanie zdania od nowa.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Wczesne sygnały autyzmu. Na co zwrócić uwagę u małego dziecka – i czego się nie bać</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/wczesne-sygnaly-autyzmu/</link><pubDate>Sat, 24 Oct 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/wczesne-sygnaly-autyzmu/</guid><description>&lt;p&gt;To jeden z tematów, z którym rodzice przychodzą do mnie z największym lękiem. Czasem po artykule w internecie, czasem po uwadze w żłobku, czasem z niejasnym przeczuciem, że „coś jest inaczej”. I często z pytaniem, które trudno wypowiedzieć na głos: „Czy to może być autyzm?”.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Chcę o tym napisać spokojnie i konkretnie. Bo z jednej strony nie każde dziecko, które późno mówi, jest w spektrum autyzmu. A z drugiej – jeśli jest, to im wcześniej to rozpoznamy, tym więcej możemy dla niego zrobić.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Czekać czy działać? Kiedy z dzieckiem do logopedy, a kiedy dać mu czas</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/czekac-czy-dzialac/</link><pubDate>Wed, 21 Oct 2026 09:00:00 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/czekac-czy-dzialac/</guid><description>&lt;p&gt;„Pediatra powiedział, że jeszcze ma czas”. „Babcia mówi, że tata też późno zaczął mówić”. „W internecie przeczytałam, że do piątego roku życia nie ma co się przejmować”. A jednocześnie coś w środku nie daje Wam spokoju.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;To chyba najczęstszy dylemat rodziców, którzy do mnie dzwonią: czy już iść do logopedy, czy jeszcze poczekać? Odpowiem przewrotnie: &lt;strong&gt;na konsultację – raczej nie czekajcie. Na terapię – czasem tak.&lt;/strong&gt; To nie to samo, i zaraz wyjaśnię dlaczego.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Dwujęzyczność a rozwój mowy. Czy dwa języki opóźniają mówienie?</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/dwujezycznosc/</link><pubDate>Sat, 17 Oct 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/dwujezycznosc/</guid><description>&lt;p&gt;Coraz więcej rodzin, które do mnie trafiają, mówi w domu więcej niż jednym językiem. Mama Polka i tata Hiszpan. Rodzina, która wróciła z Anglii i dziecko pierwsze lata spędziło w angielskim przedszkolu. Rodzice, którzy celowo mówią do dziecka po angielsku, „żeby miało łatwiej w życiu”.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Z rodzinami dwujęzycznymi pracowałam także w Londynie, gdzie prowadziłam warsztaty dla rodziców dzieci emigrantów. I wiem, że pytania są wszędzie podobne: „Czy dwa języki nie opóźnią mówienia?”, „Czy to normalne, że miesza słowa?”, „Czy nie powinniśmy zrezygnować z polskiego, żeby nie było mu za trudno?”.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Godzina tylko dla nas. Dlaczego czas jeden na jeden z rodzicem leczy</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/czas-jeden-na-jeden/</link><pubDate>Wed, 14 Oct 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/czas-jeden-na-jeden/</guid><description>&lt;p&gt;Rodzice często są zaskoczeni, kiedy na koniec konsultacji – po rozmowie o jąkaniu, napadach złości, trudnościach w przedszkolu czy kłopotach ze snem – zamiast kolejnej terapii zalecam im coś, co wydaje się zbyt proste, żeby mogło zadziałać:&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Regularny czas jeden na jeden z dzieckiem. Bez rodzeństwa. Bez telefonu. I bez rozmawiania o problemie.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Zalecam to bardzo często. Przy wielu różnych trudnościach, zaburzeniach, dolegliwościach – nawet nie wiem, jak to wszystko nazwać jednym słowem. I za każdym razem przekonuję się, jak bardzo to zwyczajne zalecenie jest dziś zaniedbane.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Czy moje dziecko jest gotowe do szkoły? Gotowość szkolna oczami psychologa i logopedy</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/gotowosc-szkolna/</link><pubDate>Sat, 10 Oct 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/gotowosc-szkolna/</guid><description>&lt;p&gt;W ostatnim roku przedszkola wielu rodziców zaczyna się niepokoić. „Koleżanka już czyta, a nasz nawet nie zna wszystkich liter”. „Pani w przedszkolu mówi, że jest niedojrzały emocjonalnie – co to właściwie znaczy?”. „Czy posłać go do szkoły, czy poczekać rok?”.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Chcę od razu uspokoić: &lt;strong&gt;gotowość szkolna to nie to samo co umiejętność czytania i liczenia.&lt;/strong&gt; Szkoła jest od tego, żeby dziecko tego nauczyć. Gotowość to raczej pytanie, czy dziecko ma fundamenty, na których tę naukę da się zbudować – i czy poradzi sobie w nowym, wymagającym środowisku.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Sen – najtańsza terapia, o której zapominamy</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/sen-najtansza-terapia/</link><pubDate>Wed, 07 Oct 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/sen-najtansza-terapia/</guid><description>&lt;p&gt;Jeśli mielibyście zapamiętać z mojej strony tylko jedno zalecenie, to obok &lt;a href="https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/czas-jeden-na-jeden/"&gt;czasu jeden na jeden z rodzicem&lt;/a&gt; byłoby nim właśnie to: &lt;strong&gt;zadbajcie o sen dziecka.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Wiem, że to brzmi banalnie. Rodzice przychodzą do mnie z poważnymi problemami – atakami złości, histeriami, jąkaniem, trudnościami z koncentracją – a ja pytam, o której dziecko chodzi spać. Ale zapewniam Was: to pytanie jest jednym z najważniejszych, jakie zadaję.&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="niewyspane-dziecko-to-trudniejsze-dziecko"&gt;Niewyspane dziecko to trudniejsze dziecko&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Każdy rodzic to zna. Wieczorem, w godzinach, kiedy dziecko powinno już spać, czasem po prostu nie da się z nim wytrzymać. Płacze o wszystko, nic mu nie pasuje, rzuca się na podłogę, bo skarpetka jest „nie taka”. To nie jest złośliwość. To zmęczony układ nerwowy, który przestał sobie radzić.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>„Francuskie r” u dziecka. Czy gardłowe r da się zmienić?</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/francuskie-r/</link><pubDate>Sat, 03 Oct 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/francuskie-r/</guid><description>&lt;p&gt;„Ma piękną wymowę, tylko to «r» takie francuskie” – mówią rodzice, czasem z uśmiechem, czasem z niepokojem. I zaraz pytają: „Czy to się da zmienić? Czy już za późno?”. Odpowiadam: da się. W każdym wieku. Ale to praca, która wymaga czasu i cierpliwości – i dlatego warto wiedzieć, skąd się bierze i jak jej zapobiegać.&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="jak-powstaje-prawidłowe-r"&gt;Jak powstaje prawidłowe „r”&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Polskie „r” powstaje dzięki drganiu przedniej części języka. Czubek języka unosi się do wałka dziąsłowego (miejsca tuż za górnymi zębami) i szybko wibruje w strumieniu powietrza. To, co słyszymy jako „r”, to właśnie ta wibracja.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Terapia dziecka z ADHD? Dlaczego najpierw zapraszam rodziców</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/terapia-dziecka-z-adhd/</link><pubDate>Wed, 30 Sep 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/terapia-dziecka-z-adhd/</guid><description>&lt;p&gt;„Mamy diagnozę ADHD. Na jaką terapię mamy zapisać dziecko?” – to pytanie słyszę w gabinecie bardzo często. I moja odpowiedź często zaskakuje rodziców: &lt;strong&gt;zanim zapiszecie na terapię dziecko, zapiszcie siebie.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Nie dlatego, że to Wy jesteście „winni”. Wręcz przeciwnie. Dlatego, że to Wy macie największy wpływ na to, jak Waszemu dziecku będzie się żyło na co dzień.&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="czy-istnieje-terapia-dziecka-z-adhd"&gt;Czy istnieje terapia dziecka z ADHD?&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Powiem szczerze, choć może to zabrzmieć kontrowersyjnie: moim zdaniem nie bardzo istnieje coś takiego jak „terapia psychologiczna dziecka z ADHD”, po której ADHD zniknie. ADHD to sposób funkcjonowania mózgu – inny sposób regulowania uwagi, aktywności i impulsów. Nie da się go „wyćwiczyć” na cotygodniowych zajęciach w gabinecie.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Słuch fonemowy. Dlaczego dziecko mówi „pułka” zamiast „bułka” i co to ma wspólnego z czytaniem</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/sluch-fonemowy/</link><pubDate>Sat, 26 Sep 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/sluch-fonemowy/</guid><description>&lt;p&gt;„Ale ona przecież słyszy!” – mówią rodzice, gdy proszę o badanie słuchu albo mówię, że chcę sprawdzić słuch fonemowy. I mają rację: dziecko słyszy. Odwróci się, gdy zawołacie je z drugiego pokoju, usłyszy szelest papierka od cukierka. Tylko że mnie interesuje coś innego: nie &lt;em&gt;czy&lt;/em&gt; dziecko słyszy, ale &lt;em&gt;jak&lt;/em&gt; słyszy.&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="czym-jest-słuch-fonemowy"&gt;Czym jest słuch fonemowy&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Słuch fonemowy to umiejętność odróżniania od siebie głosek, które brzmią podobnie, ale zmieniają znaczenie słowa. Na przykład:&lt;/p&gt;</description></item><item><title>„Samo przejdzie”? Dlaczego profilaktykę logopedyczną warto zacząć jak najwcześniej</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/samo-nie-przejdzie/</link><pubDate>Wed, 23 Sep 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/samo-nie-przejdzie/</guid><description>&lt;p&gt;„Wyrośnie z tego”. „Samo przejdzie”. „Jeszcze za wcześnie na logopedę”. Rodzice słyszą te zdania tak często, że trudno im się dziwić, gdy z wizytą czekają. Czasem rzeczywiście przechodzi. Ale czasem – i o tym chcę dziś napisać – przechodzi w coś innego.&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="kiedy-wada-wymowy-przestaje-być-tylko-wadą-wymowy"&gt;Kiedy wada wymowy przestaje być tylko wadą wymowy&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Weźmy przykład, który widzę w gabinecie bardzo często: dziecko, które mówi z językiem między zębami. Przy „s”, „z”, „c” czubek języka wysuwa się do przodu. Brzmi to uroczo, „po dziecięcemu”, więc wiele osób uważa, że nie ma się czym przejmować.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Butelka, niekapek, słomka czy kubek? Z czego pić, żeby pomóc buzi</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/butelka-niekapek-slomka-kubek/</link><pubDate>Sat, 19 Sep 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/butelka-niekapek-slomka-kubek/</guid><description>&lt;p&gt;Półki sklepowe uginają się od butelek, kubków treningowych, niekapków z ustnikiem, kubków 360°, bidonów ze słomką. Każde opakowanie obiecuje, że właśnie ten produkt „wspiera prawidłowy rozwój”. A rodzice pytają mnie: to z czego właściwie dziecko powinno pić?&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Odpowiedź ma znaczenie większe, niż mogłoby się wydawać. Picie to jedna z czynności, które dziecko wykonuje wiele razy dziennie przez lata. Sposób, w jaki przy tym pracują wargi i język, utrwala się – i wpływa na pozycję języka, połykanie, zgryz, a w konsekwencji także na mowę.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Psycholog i logopeda w jednym gabinecie. Dlaczego patrzę na dziecko całościowo</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/psycholog-i-logopeda-calosciowo/</link><pubDate>Wed, 16 Sep 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/psycholog-i-logopeda-calosciowo/</guid><description>&lt;p&gt;Czasem ktoś mnie pyta, czy w danej sytuacji przychodzi do mnie „jako do psychologa”, czy „jako do logopedy”. Rozumiem to pytanie, ale szczerze mówiąc – nie umiem na nie odpowiedzieć. Bo kiedy dziecko wchodzi do gabinetu, nie widzę osobno jego buzi, osobno emocji i osobno ciała. Widzę dziecko. Całe.&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="mowa-nie-istnieje-w-próżni"&gt;Mowa nie istnieje w próżni&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Mówienie wydaje się prostą czynnością: myślimy, otwieramy usta, mówimy. W rzeczywistości to jedna z najbardziej złożonych rzeczy, jakie robi człowiek. Bierze w niej udział uwaga, pamięć, słuch, myślenie, emocje, napięcie mięśni, oddech, postawa ciała – i relacja z drugim człowiekiem, do którego mówimy.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Krótkie wędzidełko podjęzykowe – podcinać czy nie?</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/krotkie-wedzidelko/</link><pubDate>Fri, 11 Sep 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/krotkie-wedzidelko/</guid><description>&lt;p&gt;Pytanie o wędzidełko słyszę w gabinecie bardzo często. Czasem od rodziców noworodka, któremu trudno ssać pierś. Czasem od rodziców pięciolatka, który nie potrafi powiedzieć „r”. A czasem od rodziców, którzy przeczytali w internecie, że „krótkie wędzidełko to przyczyna wszystkiego” i chcą je podciąć „na wszelki wypadek”.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Spróbuję uporządkować ten temat, bo krąży wokół niego sporo zarówno bagatelizowania, jak i przesady.&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="czym-jest-wędzidełko-podjęzykowe"&gt;Czym jest wędzidełko podjęzykowe&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;To fałd błony śluzowej, który łączy spodnią część języka z dnem jamy ustnej. Każdy z nas je ma. Problem pojawia się wtedy, gdy jest zbyt krótkie, zbyt grube albo przyczepione zbyt blisko czubka języka – i przez to ogranicza jego ruchy. Fachowo mówi się wtedy o &lt;strong&gt;ankyloglosji&lt;/strong&gt;, a potocznie o „przyrośniętym języku”.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Ćwiczymy, nie kolorujemy. Jak wyglądają zajęcia logopedyczne w moim gabinecie</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/cwiczymy-nie-kolorujemy/</link><pubDate>Wed, 09 Sep 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/cwiczymy-nie-kolorujemy/</guid><description>&lt;p&gt;Rodzice, którzy przychodzą do mnie po raz pierwszy, czasem mają w głowie obraz zajęć logopedycznych, na których dziecko trochę porysuje, pokoloruje obrazek, pobawi się w coś miłego, a gdzieś pomiędzy powie kilka razy „sz”. U mnie wygląda to trochę inaczej.&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="każda-minuta-na-ćwiczenia"&gt;Każda minuta na ćwiczenia&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Tego, czego nie robię w gabinecie, jest właściwie niewiele, ale jedno mogę powiedzieć na pewno: &lt;strong&gt;nie tracę czasu na kolorowanki i zajęcia „na zapełnienie czasu”.&lt;/strong&gt; Dziecko przychodzi do gabinetu po to, żeby ćwiczyć – i chcę wykorzystać na ćwiczenia każdą minutę.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Seplenienie międzyzębowe – dlaczego dziecko z niego nie wyrośnie?</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/seplenienie-miedzyzebowe/</link><pubDate>Fri, 04 Sep 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/seplenienie-miedzyzebowe/</guid><description>&lt;p&gt;„Mówi tak słodko, z tym języczkiem…” – słyszę czasem od babć, a nawet od rodziców. I rozumiem to. Dziecko, które przy „s” wysuwa koniuszek języka między ząbki, brzmi rozczulająco. Ale jako logopeda muszę powiedzieć jasno: &lt;strong&gt;seplenienie międzyzębowe nie jest etapem rozwoju mowy i dziecko z niego nie wyrośnie.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="co-to-jest-seplenienie-międzyzębowe"&gt;Co to jest seplenienie międzyzębowe&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;O seplenieniu międzyzębowym mówimy wtedy, gdy podczas mówienia język wsuwa się między górne i dolne zęby. Najczęściej słychać to przy głoskach syczących: „s”, „z”, „c”, „dz”. Często jednak język „ucieka” do przodu także przy głoskach szumiących („sz”, „ż”, „cz”, „dż”), ciszących („ś”, „ź”, „ć”, „dź”), a nawet przy „t”, „d”, „n” i „l”. Głoski brzmią wtedy nieostro, trochę „sepleniąco” – stąd nazwa.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Rodzina jak naczynia połączone. Dlaczego pierwsza wizyta często odbywa się bez dziecka</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/rodzina-naczynia-polaczone/</link><pubDate>Wed, 02 Sep 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/rodzina-naczynia-polaczone/</guid><description>&lt;p&gt;„To my mamy przyjść sami? Bez dziecka?” – rodzice często dopytują, czy dobrze zrozumieli, kiedy proponuję im termin pierwszej wizyty. Tak, dobrze zrozumieli. I chcę wyjaśnić, dlaczego tak często zaczynam właśnie w ten sposób.&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="rodzice-wiedzą-rzeczy-których-ja-nie-zobaczę"&gt;Rodzice wiedzą rzeczy, których ja nie zobaczę&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Dziecko spędza ze mną w gabinecie pięćdziesiąt minut. Z Wami – całą resztę tygodnia. To Wy wiecie, jak wygląda jego zwykły poranek, jak zasypia, czego się boi, co je cieszy, kiedy jest najtrudniej. To Wy pamiętacie, kiedy powiedziało pierwsze słowo, kiedy zaczęło się zacinać, co zmieniło się po narodzinach rodzeństwa albo po pójściu do przedszkola.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Terapia miofunkcjonalna – co to jest i komu pomaga?</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/terapia-miofunkcjonalna/</link><pubDate>Fri, 28 Aug 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/terapia-miofunkcjonalna/</guid><description>&lt;p&gt;Coraz częściej rodzice słyszą tę nazwę – od ortodonty, laryngologa, w przedszkolu, na forach. „Pani doktor powiedziała, że potrzebna jest terapia miofunkcjonalna. Co to właściwie jest?” Spróbuję wyjaśnić to prosto, bo za trudną nazwą kryje się coś bardzo konkretnego.&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="co-oznacza-ta-nazwa"&gt;Co oznacza ta nazwa&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;„Mio-” odnosi się do mięśni, „funkcjonalna” – do tego, jak te mięśnie pracują. Terapia miofunkcjonalna zajmuje się więc pracą mięśni twarzy, warg, języka i żuchwy podczas podstawowych czynności, które wykonujemy tysiące razy dziennie, nawet o tym nie myśląc:&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Kim jestem? Kilka słów o mnie i o tym, w co wierzę w pracy z dziećmi</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/kim-jestem/</link><pubDate>Wed, 26 Aug 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/kim-jestem/</guid><description>&lt;p&gt;Witajcie na mojej nowej stronie. Zanim zacznę pisać o mowie, emocjach, śnie i codzienności z dziećmi, chciałabym się Wam przedstawić – tak, żebyście wiedzieli, kto stoi za tymi tekstami i czego możecie się spodziewać, jeśli zdecydujecie się do mnie przyjść.&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="psycholog-i-logopeda"&gt;Psycholog i logopeda&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Nazywam się Ewelina Kornacka. Jestem psychologiem i logopedą. Swój gabinet w Łodzi prowadzę od ponad dziesięciu lat, a wcześniej pracowałam w bardzo różnych miejscach: w poradni zdrowia psychicznego z dorosłymi, w przedszkolu i ośrodkach rozwoju z dziećmi, z rodzinami emigracyjnymi w Londynie, a także w domu dziecka dla najmłodszych, gdzie uczyłam się diagnozować noworodki i niemowlęta. Szczegóły mojego wykształcenia i doświadczenia znajdziecie na stronie &lt;a href="https://www.psychologlogopeda.com/o-mnie/"&gt;O mnie&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Trudna głoska „r”</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/trudna-gloska-r/</link><pubDate>Fri, 15 Jan 2016 17:04:39 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/trudna-gloska-r/</guid><description>&lt;p&gt;Żyjemy w czasach, w których dzieci powinny być idealne. Jeśli w naszym mniemaniu nie są, szybciutko wysyłamy je na terapię. Jeśli nie mamy punktu odniesienia – np. dziecko nie chodzi do przedszkola, porównujemy dziecko do nas – dorosłych&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;(„Potrafisz nawlekać koraliki, przecież to proste!”, „No nie umiesz powiedzieć sz”? „nie s tylko sz!”) A dziecko nie jest miniaturką człowieka dorosłego. Jego mózg dopiero rozwija się, jego umiejętności ruchowe nie są jeszcze do końca wykształcone, jego mięśnie nie są gotowe do wymawiania trudnych głosek, jego ucho (a właściwie mózg) nie jest jeszcze gotowy, by różnicować podobne głoski. Dlatego jeśli nie macie do kogo porównać, a martwicie się, że coś może się opóźnia, że coś w jego rozwoju powinno być, a nie ma, odwiedźcie specjalistę. Specjaliści mają specjalne normy i spore doświadczenie w ocenianiu tego czy jakieś opóźnienie jest, pokażą też jak ćwiczyć, by je wyrównać. Dlaczego to piszę? Przeczytajcie:&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Czy jest coś takiego jak niechęć do mówienia?</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/czy-jest-cos-takiego-jak-niechec-do-mowienia/</link><pubDate>Wed, 25 Nov 2015 10:20:53 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/czy-jest-cos-takiego-jak-niechec-do-mowienia/</guid><description>&lt;p&gt;Jeśli dziecko nie mówi, a już powinno to zaczynamy dociekać dlaczego tak się dzieje. Przyczyn może być mnóstwo.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;By móc znaleźć niektóre z nich musimy udać się do audiologa (na badanie słuchu), do laryngologa (by sprawdził migdały, w tym trzeci migdał), do psychologa (by sprawdził czy zgodnie z jego indywidualnym planem rozwoju mowa powinna już ruszyć), do logopedy (żeby wywołał upragnione słowa), czasami do neurologa, żeby sprawdził czy odruchy, które być powinny są, a te które miały wygasnąć – czy już to zrobiły (czasami neurolog zrobi EEG, by sprawdzić czy mózg funkcjonuje tak jak należy… )Brzmi znajomo, prawda? Czasami wydaje nam się, że są to niekończące się wycieczki i w jakimś momencie poddajemy się. W niektórych przypadkach mowa sama „ruszy,” a innych niestety nie. Do tej pory spotykamy się z przypadkami dzieci, u których w wieku 4 czy 5 lat wykryto głęboki niedosłuch! A przecież te dzieci były na wszystkich wyznaczonych bilansach u pediatrów, dlaczego tak się nadal dzieje? Dlaczego pomimo braku gaworzenia, braku kilkunastu podstawowych słów w wieku 24 miesięcy, czasami braku gestykulacji, czy braku naśladowania ruchów niektórzy każą czekać? U dzieci, u których wszystko wskazuje na to, że mowa się pojawi, można poczekać, ale jeśli zaistniał którykolwiek z tych czynników, o których napisałam powyżej nie można czekać. Sprawdźmy więc u swoich pociech kilka podstawowych umiejętności:&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Zajęcia logopedyczne dla 6- i 7-latków</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/zajecia-logopedyczne-dla-6-i-7-latkow/</link><pubDate>Fri, 16 Oct 2015 09:19:33 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/zajecia-logopedyczne-dla-6-i-7-latkow/</guid><description>&lt;p&gt;Terapia logopedyczna wcale nie musi być nudna! Napiszę Wam dzisiaj kilka słów o tym jak ćwiczę ze starszymi dziećmi.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Przeglądając moje posty zdałam sobie sprawę, że większość z nich dotyczy bardzo małych dzieci – ale przecież na terapii mam też wspaniałych 6-latków i 7-latków. Praca z nimi wygląda trochę inaczej niż z maluchami, bowiem zwykle oprócz głoski (którą słychać), posługujemy się także znakiem graficznym, czyli literką (którą widać). Tak więc u większych dzieci stymuluję do rozwoju jednocześnie percepcję słuchową jak i wzrokową. Oczywiście zdarza się, że z bardzo małymi dziećmi wdrażam literki i cyferki – albo na życzenie rodziców albo wykorzystując ich spontaniczne zainteresowanie w tym obszarze – po to, by wydobyć z małego pacjenta jakiś dźwięk. Tak więc, jeśli powie „A” i „O” to zaraz powie sylaby „MA”, „MO” i dalej pójdzie już gładko. Na marginesie powiem, że mam aktualnie wspaniałego 2,5-latka, który rozpoznaje już wszystkie samogłoski! Ale wracamy do dzieci w młodszym wieku szkolnym. Te dzieci zwykle przychodzą do mnie po szkole,często bardzo zmęczone. Staram się więc, aby zajęcia logopedyczne nie przypominały kolejnej lekcji – dlatego czasem siadamy na podłodze, czasem gramy w „logopedyczną butelkę”, wykorzystujemy specjalne gry planszowe tylko po to, aby uatrakcyjnić zajęcia. Wyobraźmy sobie taką sytuację – dziecko 6-letnie nie mówi głoski „sz”, ćwiczymy więc język (poprzez różne zabawy, często z pacynkami), mama w domu ćwiczy język i kolejny etap to już zgodne z instrukcją powtarzanie głoski „sz”, a potem „szo”, „szu” i tak dalej. Jeśli nie wychodzi dziecku czyste „sz” nie przechodzimy do wyrazów. Tak więc musimy na 1 lub 2 zajęciach bezustannie powtarzać sylaby z „sz”. Wydaje się nudne, prawda? Jak można przez 55 minut mówić „szu”? Jak mówię dzieciom, że dzisiaj chyba ze 100 razy powiemy tę sylabkę, to mi nie wierzą! A potem okazuje się, że żałują, że zajęcia się kończą, bo do „szu” wykorzystaliśmy tyle różnych pomocy, że dziecko nie miało czasu się nudzić! Oczywiście dziecko czuje po języku, że ciężko pracowało, ale głoski wplecione były w „marchewki, które zjadał królik”, „w pasażerów autobusu, który zabierał na wycieczkę tylko osoby z walizkami podpisanymi tymi sylabami”, czy też „kostkę, która zamiast kropek miała sylaby.” Po sylabach przychodzą wyrazy, które rozpoczynają się na głoskę „sz” i już jest większy wybór pomocy do zajęć, bowiem możemy już używać obrazków przedstawiających dane przedmioty! Tak więc szukając zajęć logopedycznych dla swoich dzieci zadbajcie o to, by były atrakcyjne, a logopeda był dla dziecka – w pewnym sensie – autorytetem. Tylko wtedy dziecko będzie się starało, w związku z czym terapia będzie krótsza, a na zajęcie będzie przychodziło uśmiechnięte!&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Jak wygląda terapia logopedyczna?</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/jak-wyglada-terapia-logopedyczna/</link><pubDate>Fri, 02 Oct 2015 10:36:39 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/jak-wyglada-terapia-logopedyczna/</guid><description>&lt;p&gt;W poprzednim artykule pisałam jak wyglądają spotkania małego dziecka z psychologiem, dzisiaj opiszę jak wyglądają wizyty u logopedy.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Myślę sobie, że łatwiej wyobrazić sobie wizytę u logopedy, bo każdy z nas zna kogoś kto chodzi do logopedy, ale już trudniej wyobrazić sobie wizyty u logopedy dziecka, które jeszcze nie mówi, prawda?&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Z dziećmi w wieku szkolnym sprawa wydaje się prosta. Na przykład 6-letni chłopiec zamienia „sz” na „s”, tak więc mówi „Jestem Symek, mam seść lat.” Pierwsza wizyta to oczywiście diagnoza (chociaż powiem na marginesie, że 50 min na diagnozę to zdecydowanie za mało, w związku z tym przez kilka następnych spotkań oprócz ćwiczeń, które wykonujemy cały czas trwa diagnostyka. Czasami potrzebne są dodatkowe badania, na które czekamy, ale zwykle w tym czasie możemy ćwiczyć.) Tak więc na pierwszej wizycie dziecko nazywa różne obrazki, robimy różne minki, żeby sprawdzić sprawność narządów artykulacyjnych, sprawdzam słuch fonemowy, przyglądam się innym procesom poznawczym takim jak spostrzegawczość, pamięć, analiza i synteza wzrokowa i słuchowa, sprawność motoryczna. Na kolejnej wizycie zaczynamy ćwiczenia. Wszystkie ćwiczenia przygotowuję dla konkretnego dziecka. Nie ma identycznych dzieci, nie ma też identycznej terapii. Jedno dziecko szybciutko nauczy się nowych głosek, inne będzie potrzebowało coraz to nowszych form terapii (głoska połączona z ruchem, głoska połączona z symbolem, ćwiczenie innych funkcji poznawczych, które będą stymulowały mowę) – bywa różnie. Grunt, żeby był efekt!&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Jak wygląda wizyta u psychologa z dzieckiem?</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/jak-wyglada-wizyta-u-psychologa-z-dzieckiem/</link><pubDate>Mon, 28 Sep 2015 11:50:01 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/jak-wyglada-wizyta-u-psychologa-z-dzieckiem/</guid><description>&lt;p&gt;Jakiś czas temu pisałam o tym jak przygotować dziecko do pierwszej wizyty u psychologa. Jak wynika ze statystyk chętnie czytacie ten artykuł, pewnie dlatego, że osobom, które nie spotykały się z psychologami trudno sobie taką wizytę wyobrazić.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;A co tu dopiero powiedzieć dziecku? Jeśli my dorośli nie wiemy co się będzie działo to co dopiero taki Maluszek? Spisałam więc kilka podpowiedzi co można dziecku powiedzieć (&amp;quot;Jak przygotować dziecko na wizytę&amp;quot;). Namawiam też rodziców, by pokazali zdjęcie gabinetu (znajduje się w zakładce gabinet), żeby oswoić lęk dziecka (o ile w ogóle jest, niektóre dzieci już na pierwszym spotkaniu czują się jak u siebie :)). Teraz – skoro wiecie już jak powiedzieć dziecku o pierwszej wizycie, napiszę Wam co się zwykle na takiej wizycie dzieje. Jak sobie o tym myślę, to wydawałoby się, że „wizyta jest szyta na miarę” – w zależności od wieku dziecka, tego co chcę zbadać, tego w jaki sposób dziecko się komunikuje i tak dalej i tak dalej. Tak więc jeśli goszczę u siebie dziecko niemówiące to sprawdzam rozumienie, wykonywanie poleceń, słuch fonemowy (jeśli jest starsze) i przede wszystkim obserwuję. Obserwacja w psychologii dziecka to dobre „narzędzie”. Zwracam uwagę na mimikę, gestykulację, sposób poruszania się, motorykę małą, sposób zaspokajania potrzeb, interakcję z rodzicami i wiele innych zachowań, które świadczą o tym czy w procesie rozwoju dziecka wszystko przebiega prawidłowo. Oczywiście posiadam także narzędzia obiektywne – skale rozwoju, kwestionariusze, skale inteligencji, ale bez obserwacji nie ma badania. Jeśli dziecko mówi - badam rozumienie mowy, interakcje społeczne, motorykę małą i dużą, słuch fonemowy, dojrzałość emocjonalną. Stąd w przypadku dzieci powyżej 3 r.ż sporo rysujemy, bowiem dzieci za pomocą rysunku są w stanie dużo powiedzieć o swoich emocjach. Czasami czytamy bajki terapeutyczne, które dzieci mają dokończyć lub też narysować je. I oczywiście rozmawiamy – a częściej – to one mówią, a ja słucham, bo nierzadko same mają wiele dobrych pomysłów, które trzeba tylko zwerbalizować, żeby weszły w życie. Tak oto wyglądają nasze spotkania. Jak widzicie nie ma się czego obawiać.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Smoczek, dyduś, cycuś czy jakkolwiek go nazywacie…</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/smoczek-dydus-cycus-czy-jakkolwiek-go-nazywacie/</link><pubDate>Thu, 10 Sep 2015 15:23:30 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/smoczek-dydus-cycus-czy-jakkolwiek-go-nazywacie/</guid><description>&lt;p&gt;Po co dziecku zęby? Odpowiedź na to pytanie wydawałaby się oczywista: dziecko ma zęby po to, żeby gryźć. W takim razie co dziecko (mające zęby) powinno gryźć? Odpowiedź też wydaje się prosta: chlebek, jabłuszko, marchewkę, brzoskwinkę itp.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;To znów poprawna odpowiedź. Dlaczego zatem sporo osób uważa, że dziecko po to ma ząbki, żeby gryźć smoczek? Nie wiem. Problem wydaje się powszechny, więc napiszę o nim kilka słów.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Prawie każde dziecko, które trafia do mnie do gabinetu i nie ma ukończonych 3 lat korzysta ze smoczka. Powszechne jest też zjawisko podawania kaszki z butelki co najmniej 2 razy dziennie. I w takich przypadkach mam problem: jako logopeda chciałabym powiedzieć „NIE”, a jako psycholog wiem jak uspokajająco taki smoczek może podziałać na dziecko. I chyba tylko w tym przypadku moje dwie profesje nie uzupełniają się. Jednak widząc moich małych pacjentów logopedycznych skłaniam się zdecydowanie za porzuceniem smoczka. Bo jak praktyka pokazuje używanie smoczka przez kilka pierwszych lat życia skutkuje zaburzeniami narządu żucia i/lub wadami wymowy (i na to są dowody), a czy nieużywanie smoczka skutkuje zaburzeniami emocjonalnymi? Nie. Nie spotkałam się z rodzicami, którzy przyszli na terapię z dzieckiem, bo zabrano mu smoczek :) Ale rozumiem, że dla niektórych rodziców zabranie smoczka okazuje się zbyt drastycznym zabiegiem, dlatego niech ten artykuł będzie dla wszystkich przyszłych rodziców, którzy jeszcze tego „cudownego” smoczka nie zakupili. Tylko wtedy nie będzie potrzeby „zjadania smoczka przez odkurzacz”, „odcinania go po małym kawałku”, „palenia w piecu”, „dziwnego zaginięcia”, „kradzieży przez psa” i wielu innych zmyślonych historii. Jednak dla tych, którzy szukają odpowiedzi na pytanie jak pozbyć się smoczka, rada jest jedna: szybko. Tak więc kiedy podjęliśmy decyzję wyrzucamy smoczek (nie chowamy), tak żeby nie kusiło nas oddanie go w chwilach słabości. Tylko nie wymyślajmy przytoczonych wyżej zasłyszanych historii np. zjadania smoczka przez psa, bo łatwo wszczepimy mu lęk przed psami. Oczywiście możemy umówić się z dziećmi na oddanie smoczka (np. Jesteś dużą dziewczynką. Jak wyrzucisz smoczek to pojedziemy do cyrku), ale na 10 obserwowanych przeze mnie dzieci tylko jedno „jak powiedziało tak zrobiło”. Nie jest to łatwa decyzja dla dziecka, więc może nie stawiajmy go w obliczu tak trudnego wyboru.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Kiedy wykonać badanie słuchu u dziecka</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/kiedy-wykonac-badanie-sluchu-u-dziecka/</link><pubDate>Mon, 07 Sep 2015 18:02:20 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/kiedy-wykonac-badanie-sluchu-u-dziecka/</guid><description>&lt;p&gt;W swojej praktyce logopedycznej bardzo często proszę o wykonanie badania słuchu u dziecka. 99% rodziców mówi wówczas „Ale moje dziecko słyszy”. I większość ma rację.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Oczywiście, że słyszą! Ja tylko chcę sprawdzić JAK słyszą. Gdybym chciała sprawdzić CZY słyszą zadzwoniłabym dzwoneczkiem pod ławką (robię to niejednokrotnie) – jeśli dziecko będzie poszukiwało źródła dźwięku to słyszy. Ot i cała filozofia. Ale logopedzie taka informacja nie wystarczy. Jeśli logopeda ma uczyć poprawnej wymowy głosek, to musi wiedzieć czy dziecko słyszy wszystkie częstotliwości. Logopeda musi wiedzieć czy słyszy i rozróżnia głoski języka polskiego (stąd bada się również słuch fonemowy, o którym dwa słowa za moment). I tu ważna informacja: logopedzie nie wystarczy wynik badania słuchu dziecka w pierwszych dobach życia. A to dlaczego? Otóż, jest wiele czynników, które może zakłócić rozwój słuchu w późniejszych miesiącach (i latach) życia dziecka. Są to: niektóre leki podawane dziecku w celu ratowania życia, zapalenie ucha, przerost trzeciego migdała, ciała obce takie jak koraliki, które dzieci z zamiłowaniem wkładają do wszelkich otworów swojego ciała i tak dalej i tak dalej. Przyczyn może być wiele, dlatego jeśli Wasze dziecko:&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Po kim ono tak sepleni?</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/po-kim-ono-tak-sepleni/</link><pubDate>Fri, 21 Aug 2015 08:57:03 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/po-kim-ono-tak-sepleni/</guid><description>&lt;p&gt;Czyli o tym czy wadę wymowy można odziedziczyć.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Często zadajecie mi pytania czy jeśli babcia nie mówiła „r” i mama nie mówi „r” to czy Wasze dziecko też nie będzie wymawiało tej głoski? Albo tata sepleni, mama mówi poprawnie to czy dziecko będzie sepleniło czy nie?&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Odpowiedź wydawałaby się prosta – wad wymowy nie dziedziczymy. W związku z tym dziecko nie powinno seplenić tak jak tata czy mama. Ale podczas rozwoju dziecka w grę wchodzą też inne mechanizmy – takie jak naśladownictwo. Dzieci uczą się wszystkiego dzięki naśladownictwu, z pewnością niejednokrotnie byliście świadkami jak Wasza dwuletnia córeczka próbowała malować usta albo Wasz synek zakładał buty taty. Tak! To jest naśladownictwo. Jednak w przypadku wad wymowy również mamy z tym do czynienia. Stąd dziecko może mówić jak tata, babcia czy inna osoba z otoczenia. Często opowiadacie mi prześmieszne historie jak Wasze dzieci zmieniły się, kiedy poszły do przedszkola. Zmieniają ton głosu i „ustawiają” lalki do toalety lub próbują nauczyć ich wierszyków. To też naśladownictwo! Dzieci oczarowane ciociami z przedszkola potrafią nawet naśladować ich wady wymowy…&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Dzieci z otwartą buzią...</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/dzieci-z-otwarta-buzia/</link><pubDate>Fri, 06 Feb 2015 09:47:50 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/dzieci-z-otwarta-buzia/</guid><description>&lt;p&gt;W przedszkolach, w których prowadzę obserwację wiele dzieci chodzi z otwartą buzią. Brzmi znajomo?&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Jeśli Twoje dziecko ma niedomknięte usta przez większość dnia, powinnaś/powinieneś zacząć działać.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Oczywiście wyjątkiem są dni, w których dziecko ma katar, wtedy każdy oddycha przez usta. Jeśli po przebytym katarze wszystko wraca do normy nie ma powodów do niepokoju.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Oddychanie przez usta może świadczyć o przerośniętym trzecim migdale (co jest częste wśród przedszkolaków), może też świadczyć o słabym napięciu mięśni, o niedrożności nosa itp. Jest wiele przyczyn, a każda niesie za sobą wiele konsekwencji. Na przykład przerost trzeciego migdała może powodować ubytek słuchu, a to z kolej powoduje wady wymowy. Dziecko nie słysząc dokładnie dźwięków otoczenia, nie jest w stanie się ich uczyć. Po wycięciu takiego migdała słuch wraca do normy, a dziecko zaczyna rozróżniać wszystkie głoski. Stałe oddychanie przez usta powoduje też wady zgryzu. Przy stale otwartych ustach język „pcha się do przodu” powodując wysunięcie siekaczy oraz niejednokrotnie seplenienie międzyzębowe. Ponadto zęby znajdują się w suchym środowisku, do czego nie są przyzwyczajone. Może to powodować uszkodzenia szkliwa. Język nie jest w położeniu, w którym powinien się znajdować, więc nie modeluje podniebienia, a nacisk policzków na górne zęby (przy otwartej buzi) spowoduje, że górny łuk zębowy będzie zbyt wąski. Już nie wspomnę o wszechobecnej ślinie! Tak więc dbajmy o to, aby usta Maluszka były zamknięte. Oczywiście nosek musi być drożny, a jeśli nie jest drożny przez dłuższy czas to konieczna jest wizyta u laryngologa.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Dziecko nie chce jeść!</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/dziecko-nie-chce-jesc/</link><pubDate>Mon, 12 Jan 2015 13:11:17 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/dziecko-nie-chce-jesc/</guid><description>&lt;p&gt;Ile trwa karmienie w Twoim domu? Ile czasu spędzasz w kuchni głowiąc się co można by jeszcze przyrządzić, żeby w końcu NIEJADEK wziął do buzi? Jaką część Twojej aktywności zajmują sprawy związane z jedzeniem?&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Jak dużo serca wkładasz do przyrządzania posiłków? Jak dużo stresu Cię to kosztuje?&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;A to wszystko z miłości do Malca, który nie tylko nie jest wdzięczny, ale jeszcze pluje…&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Jeśli odpowiemy sobie na te pytania okaże się, że w wielu domach karmienie trwa łącznie 6 godzin w ciągu dnia! Nie umiem sobie wyobrazić żadnej rzeczy, która dziennie trwa 6 godzin i się nie znudzi czy nie zbrzydnie! A jeśli do tego dochodzą emocje, to jeszcze nas mocno obciąży.. Wiele matek (rzadziej ojców) bardzo emocjonalnie podchodzi do sytuacji związanych z karmieniem. Mówią: „Nie chce mi jeść”, „Odmawia mi jedzenia warzyw”. Dziecko po prostu NIE CHCE JEŚĆ i ODMAWIA JEDZENIA WARZYW, ale nie Tobie, tylko w ogóle. To pierwszy etap, od którego trzeba zacząć w terapii. Trzeba przeanalizować komunikaty związane z jedzeniem wysyłane do dziecka i o dziecku. Jeśli zajmują zbyt dużo miejsca w naszych rozmowach z dzieckiem, trzeba z nich zrezygnować. Wiem, że nie jest łatwo, bo tak mówiła babcia, mama i Wy też tak mówicie, ale jeśli chcemy się cieszyć ze wspólnego spożywania posiłków to czas na zmiany!&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Moje dziecko jest niejadkiem!</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/moje-dziecko-jest-niejadkiem/</link><pubDate>Mon, 05 Jan 2015 10:59:53 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/moje-dziecko-jest-niejadkiem/</guid><description>&lt;p&gt;Do gabinetów lekarzy przeróżnych specjalności, a później do gabinetów psychologów trafiają dzieci, które NIE CHCĄ NIC JEŚĆ. Kiedy u lekarzy okazuje się, że somatycznie nic dziecku nie jest – rodzice trafiają między innymi do mnie.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Często mówią „Wiem, że jest sporo szalonych matek, które twierdzą, że ich dziecko jest niejadkiem, ale moje naprawdę takie jest!” Więc zaczynam się przyglądać nawykom żywieniowym Maluszka. Niejednokrotnie są to wizyty domowe, aby zobaczyć w jaki sposób i w jakiej atmosferze przebiega proces karmienia. Jako logopeda, przyglądam się także narządom artykulacyjnym, procesowi odgryzania pokarmu, żucia i połykania pokarmu. Zwracam uwagę na nadwrażliwość jamy ustnej. I znów – jeśli badania lekarskie są w normie, nie ma nadwrażliwości w sferze oralnej, występuje normatywny sposób odgryzania, żucia i połykania, zbieram szeroki wywiad o sposobie karmienia. A źródła problemu? Mogą być przeróżne: usilne namawianie do jedzenia, zmiana nawyków żywieniowych spowodowana chorobą, zmiana tempa życia domowników, a czasem – wskaźnik zaburzeń emocjonalnych u dzieci. Warto się temu przyjrzeć bardzo szczegółowo szczególnie wtedy, kiedy nie ma przyrostu wagi. W przypadku kiedy dziecko przybiera na wadze (nawet nieco mniej niż inne dzieci) czasem wystarczą proste rozwiązania, które wdrożone w życie przyniosą więcej pożytku niż 100 terapii odwrażliwiania razem wziętych.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Czy problem nie jest zbyt błahy, by udać się do psychologa?</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/czy-problem-nie-jest-zbyt-blahy-by-udac-sie-do-psychologa/</link><pubDate>Mon, 15 Dec 2014 13:20:13 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/czy-problem-nie-jest-zbyt-blahy-by-udac-sie-do-psychologa/</guid><description>&lt;p&gt;Z czym udać się do psychologa dziecięcego? Czy problem nie jest zbyt błahy, żeby szukać pomocy? Czy pójście do przedszkola to wystarczający powód, by dziecko reagowało tak dziwnym zachowaniem? Czy narodziny młodszego rodzeństwa to powód do wizyty starszego dziecka u psychologa? W związku z tym, że mam sporo takich zapytań chciałabym poruszyć ten temat w dzisiejszym artykule.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Odpowiedź jest prosta – &lt;strong&gt;problem nie jest zbyt błahy!&lt;/strong&gt; Jakikolwiek by on nie był. To Wy macie czuć się dobrze, macie być pewni, że wszystko jest w porządku. To Wy dajecie poczucie bezpieczeństwa dziecku. A jeśli coś Was martwi, dziecko bardzo szybko to od Was przejmie – my, ludzie - zarażamy się afektywnie, więc mnóstwo prawdy jest w powiedzeniu: &lt;strong&gt;„Szczęśliwi rodzice to szczęśliwe dziecko”&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>ADHD</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/adhd/</link><pubDate>Sat, 15 Nov 2014 20:44:54 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/adhd/</guid><description>&lt;p&gt;„Moje dziecko ma ADHD” – słyszę już od progu głosy wykończonych rodziców. Wierci się, kręci, skacze, biega, wspina na meble. Tak, jest to z pewnością nadruchliwość, ale niekoniecznie musi to być ADHD. Istnieje współcześnie taki mit, że każde dziecko, które ma niespożytą ilość energii ma ADHD.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Niestety pogląd ten reprezentowany jest także przez osoby, które choć trochę powinny się na tym znać! Gdyby każde dziecko, - które nie zachowuje takiego spokoju, jakiego my dorośli życzylibyśmy sobie -miało ADHD to można by mówić o epidemii. Tak więc termin „ADHD” czy też „zespół nadpobudliwości psychoruchowej” nie jest synonimem „niespokojnego dziecka” ani „żywego temperamentu” ani „celowego łamania norm”. Do rozpoznania tego zespołu oprócz nadruchliwości, konieczne jest rozpoznanie** zaburzeń koncentracji uwagi** i** nadmiernej impulsywności**.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Napady złości u dzieci</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/napady-zlosci-u-dzieci/</link><pubDate>Mon, 10 Nov 2014 20:47:46 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/napady-zlosci-u-dzieci/</guid><description>&lt;p&gt;Dziecko rzuca się na ziemię, tupie nogami, uderza głową – widok częsty nie tylko w supermarketach, ale także w przedszkolach, na placu zabaw, w kościołach i – o zgrozo – w naszych domach. Dlaczego tak się dzieje? Jak sobie z tym poradzić?&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Napady złości mogą mieć różne natężenie u różnych dzieci. Żadne dziecko nie jest wolne od złości i to trzeba jasno podkreślić. Jednak jedne dzieci radzą sobie z nią lepiej, a inne – chciałoby się powiedzieć w ogóle sobie nie radzą. Atak złości przybiera czasem tak drastyczną postać, że zagraża nie tylko dziecku, ale także otoczeniu. Dlatego należy nauczyć dziecko radzenia sobie z trudnymi emocjami. Tylko jak to zrobić, jeśli czasami my sami nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z własną złością?&#10;Wydaje się, że problem emocji i radzenia sobie z nimi jest w procesie wychowania zaniedbywany. W dzisiejszych czasach ważniejsze staje się czy dziecko umie już tabliczkę mnożenia niż to czy ma zasoby, by poradzić sobie w trudnych sytuacjach. Stąd tak wiele opisanych przeze mnie scen wyładowywania złości na wszystkim i wszystkich. Nie wnikając już w przyczynę tego zjawiska napiszę po krótce jak radzić sobie z napadami złości u dziecka. Oczywistym jest, że inaczej będziemy wyciszali dziecko, które ma 2 lata, a inaczej to, które ma 10 lat – metody dobieram indywidualnie w zależności od wielu czynników (wieku, sytuacji rodzinnej, potencjału, który posiada dziecko), natomiast jest kilka niezależnych kwestii, o których należy pamiętać podczas ataku złości:&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Konflikt między rodzeństwem</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/konflikt-miedzy-rodzenstwem/</link><pubDate>Mon, 10 Nov 2014 20:43:49 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/konflikt-miedzy-rodzenstwem/</guid><description>&lt;p&gt;W badaniach amerykańskich ustalono, że między rodzeństwem w wieku od 3 do 7 lat dochodzi do spięcia średnio 3,5 razy na godzinę! Jedne konflikty są dłuższe inne krótsze, ale w sumie do dziesięciu minut z każdej godziny zajmuje dzieciom kłótnia.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Niektórzy rodzice, z którymi się spotykam robią wszystko, żeby zapewnić dzieciom pozytywne środowisko, a jednak stosunki między rodzeństwem nie zawsze są satysfakcjonujące.&#10;Było wiele teorii na temat rywalizacji między rodzeństwem, z których większość sprowadzała się do wniosku, że to – w wielkim skrócie – dzielenie się miłością rodziców z rodzeństwem jest powodem wszelkich kłótni. A tu dr Laurie Kramer zbadała dzieci i okazało się, że u 75% dzieci powodem kłótni jest dzielenie się rzeczami materialnymi. Otóż to! Dzieci postrzegają świat na tyle egocentrycznie, że wcale nie chcą się dzielić zabawkami z rodzeństwem, ani słodyczami. A czy nie zależy im na relacji z nimi? Oczywiście, że im zależy, ale po co mają się starać tak jak robią to w przypadku swoich kolegów skoro i tak rodzeństwo ich nie opuści i będzie tu jutro i pojutrze. Nie ma więc motywacji, by próbować się sobie przypodobać.&#10;Dr Kramer w dalszej części swoich badań analizowała bajki dla dzieci. I co się okazało? Tam gdzie występuje w bajkach rodzeństwo tam zawsze jest kłótnia, zazdrość, robienie sobie na złość. Co prawda bajki kończą się bardzo pozytywnie – rodzeństwo dochodzi do wniosku, że nie może bez siebie żyć i zapewnia, że zawsze może na siebie liczyć. Jednak element „trudnych” relacji między rodzeństwem jest obecny, a dzieci bardzo utożsamiają się z bohaterami. Wniosek z tego jest taki, że rodzeństwo powinno się kłócić, bo tak jest normalnie. Zapytajcie któregokolwiek 10-latka czy lubi swoją siostrę. Jeśli w pobliżu będą jego koledzy - odpowie, że to nie, bo tak będzie „cool”, a mama może się mocno zdziwić, bo w domu może nie wyglądać to tak źle jak przedstawia…&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Po co badać tak małe dzieci?</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/po-co-badac-tak-male-dzieci/</link><pubDate>Mon, 03 Nov 2014 15:50:11 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/po-co-badac-tak-male-dzieci/</guid><description>&lt;p&gt;Do swojego gabinetu zapraszam dzieci, które nawet nie ukończyły 1 roku życia. Są to Maluszki: rodziców, którzy zauważyli coś niepokojącego w rozwoju dziecka, dzieci tzw. ryzyka ciążowo – porodowego (u których jakiś czynnik zakłócił prawidłowy przebieg ciąży lub porodu), dzieci z obciążeniem genetycznym, a także dzieci zdrowe, których rodzice chcieliby dowiedzieć się jaki jest poziom ich rozwoju w stosunku do rówieśników (dodam, że testy posiadają normy, stąd można porównywać rozwój dziecka z rozwojem grupy dzieci w dokładnie takim samym wieku), dzieci rodziców, którzy zastanawiają się która sfera rozwoju jest najsłabiej rozwinięta i mogliby nad nią popracować, by dziecko rozwijało się harmonijnie.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Ile trwa terapia logopedyczna?</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/ile-trwa-terapia-logopedyczna/</link><pubDate>Thu, 23 Oct 2014 12:12:03 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/ile-trwa-terapia-logopedyczna/</guid><description>&lt;p&gt;Każdy decydując się na terapię logopedyczną zastanawia się ile taka terapia może potrwać. Jest to w pełni uzasadnione w wielu przypadkach: kandydaci do szkół teatralnych mają przecież wyznaczony czas, w którym muszą pozbyć się wady, dzieci przed nauką pisania również, a wszyscy pozostali - chociażby dlatego, by „psychicznie się nastawić”.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Jednak bez pierwszej konsultacji logopedycznej nie da się takiego czasu oszacować. Zresztą po pierwszej konsultacji też nie jest łatwo. A dzieje się tak dlatego, że zależy to od wielu czynników: motywacji (to na pierwszym miejscu), możliwości, częstotliwości spotkań, ilości zniekształconych głosek, współistniejących wad (np. żucia, połykania, czucia czy też problemów w stawie skroniowo – żuchwowym) co w znacznym stopniu może terapię wydłużyć. Przytoczę przykład 22 letniego klienta, który trafił do logopedy, ponieważ wadliwie realizował głoskę „r”, a w przyszłości zamierzał zawodowo posługiwać się głosem. Szczegółowa diagnoza ujawniła szereg nieprawidłowości, które w pierwszej kolejności musiały zostać wyeliminowane, by mieć podłoże do pracy nad prawidłową realizacją głoski „r”. Były to: nieprawidłowy zgryz, trzaski w stawie skroniowo-żuchwowym, skrócone wędzidełko podjęzykowe. Bez pracy nad tymi wadami nie da się rozpocząć pracy nad głoską „r”. Stąd terapia znacznie rozciągnęła się w czasie i wymagała współpracy z ortodontą. W innych przypadkach można bardzo szybko zniwelować błędną realizację głoski „r”. Oczywiście w literaturze można znaleźć czas trwania terapii np. nieprawidłowa realizacja głoski „r” – do 3 miesięcy, a według innego autora – do 6 miesięcy. Jednak takie szacowanie bez wzięcia pod uwagę wszystkich aspektów, o których wcześniej pisałam jest nieuzasadnione, w wielu przypadkach prowadzi tylko do frustracji i przerwania terapii. Dlatego żaden specjalista w zakresie terapii zaburzeń artykulacyjnych nie podaje dokładnego czasu terapii.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Zabawy logopedyczne – pomagają czy szkodzą?</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/zabawy-logopedyczne-pomagaja-czy-szkodza/</link><pubDate>Thu, 23 Oct 2014 12:06:47 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/zabawy-logopedyczne-pomagaja-czy-szkodza/</guid><description>&lt;p&gt;W niemalże każdym dużym supermarkecie i dobrej księgarni można dostać masę gier logopedycznych – zaczynając od domina poprzez gry planszowe, na grach komputerowych kończąc. W Internecie i dostępnych dla rodziców magazynach – można poczytać „by samemu stymulować mowę dziecka, poprzez różne gry i zabawy, wówczas szybciej zacznie mówić, pisać i czytać.”&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Jest w tym część prawdy. Ale tylko część. Jako psycholog powinnam powiedzieć: spędzajcie ze sobą tak dużo czasu jak tylko możliwe, grajcie i bawcie się. A jako logopeda: rozsądnie korzystajcie z dostępnych gier logopedycznych. Jeśli zauważycie u dziecka jakąś wadę wymowy to skonsultujcie z logopedą jakich zabaw unikać, a w jakie grać częściej, bo może zdarzyć się, że pomimo dobrej woli pogłębią Państwo wadę. Jednym z najbardziej znanych i lubianych przez dzieci ćwiczeń logopedycznych wykonywanych w środowisku domowym jest posmarowanie warg masłem orzechowym i ich oblizywanie, brzmi pysznie prawda? Ale to ćwiczenie jest dobre tylko dla pewnej grupy wad wymowy. Nigdy, przenigdy nie wykonujemy go u dzieci z seplenieniem międzyzębowym, bo pogłębimy tylko wadę. W przypadku gier logopedycznych – zwykle na opakowaniu napisane jest jaką ćwiczą głoskę. Na przykład „r”. Rodzice chętnie kupują takie gry, bo dziecko jeszcze nie wykształciło tej głoski lub realizują ją w błędny sposób. I znowu: dla niektórych dzieci taka gra będzie wybawieniem, a niektóre pogłębią wadę. W przypadku małych dzieci do 4 roku życia, które zamieniają głoskę „r” na „l” taka gra może pomóc w wykształceniu się głoski „r”. Jeśli to samo dziecko zamiast „r” mówi „j” to sama gra nie wystarczy – muszą zostać podjęte ćwiczenia z pionizacji języka, wymagana jest wówczas interwencja logopedy. A w zupełnie innym przypadku: kiedy to samo dziecko będzie zamiast „r” mówiło na przykład „francuskie r”, taka gra może tylko pogłębić wadę, bo dziecko będzie powtarzało błędną realizację w każdym wyrazie.&#10;Jeśli natomiast nie zauważycie Państwo u dzieci wad wymowy to każda gra logopedyczna będzie dla dziecka rozwijająca, bo wzbogaci jego słownictwo , a dziecko posłucha jak prawidłowo wymawia się poszczególne głoski. Dlatego ja zachęcam rodziców, by przynosili na spotkania to co kupują swoim Pociechom do zabawy i pokazuję, jak można się bawić, by rozwijać poszczególne umiejętności i nie zaszkodzić – w przypadku wad wymowy.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Slow parenting?</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/slow-parenting/</link><pubDate>Thu, 23 Oct 2014 11:47:56 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/slow-parenting/</guid><description>&lt;p&gt;Szkoły, biura podróży, organizatorzy przeróżnych kursów czy media bombardują nas informacjami o niekończących możliwościach rozwoju naszych dzieci. Do Centrum do Spraw Dzieci Zdolnych coraz częściej trafiają** dzieci przestymulowane**, czyli takie, którym rodzice fundują jednocześnie dużo zajęć dodatkowych i mają wobec nich wysokie wymagania, znacznie przerastające możliwości własnych pociech.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Dzieci te często nie mają czasu na zabawę, rozwijanie kreatywności i kontakty z rówieśnikami. Powstają instytuty rozwoju malucha, które uczą jak pomnożyć jego inteligencję, jak nauczyć dziecko matematyki w pół minuty dziennie, jak sprawić, by posługiwało się biegle trzema językami w wieku trzech lat oraz dają wskazówki jak przyspieszyć rozwój chodu. To tylko nieliczne przykłady umiejętności z bogatej oferty szkoleń dla matek i dzieci. Zewsząd otaczają nas nagłówki grożące, iż jeśli nie wykorzystamy potencjału mózgu dziecka, jego zdolności zanikną lub drastycznie się obniżą. Współcześni rodzice nękani są poczuciem winy, że nie potrafią stworzyć dziecku warunków do nieograniczonego zdobywania wiedzy. Nasuwa się pytanie czy nie posunięto się za daleko we wspomaganiu rozwoju malucha? Psycholodzy i pedagodzy są zgodni co do tego, &lt;strong&gt;iż coraz częściej dzieci obciążone są nadmierną ilością zadań, przez co stają się zmęczone, narażone na różnego rodzaju wypadki, apatyczne, i nieefektywne w swoich działaniach&lt;/strong&gt; – skutek zupełnie odwrotny do oczekiwanego. Psycholodzy przypominają, iż każdemu dziecku należy się czas odpoczynku i zabawy. Oczywiście nikt nie kwestionuje, że rozwój dziecka zależy od sposobu, w jaki stymulują go rodzice. Dzieci, którym mama i tata poświęcają wiele uwagi, są zdolniejsze, ciekawsze świata, bardziej otwarte na ludzi. Jednak nie należy organizować dziecku każdej wolnej minuty w ciągu dnia. Współcześnie można spotkać kilkuletnie dzieci, które po powrocie ze szkoły biegną na dodatkowe zajęcia i treningi. W konsekwencji wracają do domu wówczas, kiedy rodzice kończą pracę. Pomimo, iż dzieci najlepiej rozwijają się we własnym rytmie, poprzez zabawę. Gdy dziecko ma zbyt wiele bodźców rozwojowych, zrobimy dla dziecka więcej złego niż dobrego.&#10;Pytani o taki stan rzeczy najczęściej odpowiadamy, że próbujemy dostosować się do realiów obecnego stylu życia. Nikt nie chce dopuścić, aby ich dziecko okazało się mniej zdolne czy wolniejsze w wypełnianiu swoich obowiązków. Ta presja otoczenia i wszechobecna rywalizacja jeszcze bardziej pogłębia problem. Rozpoczynamy już od okresu niemowlęcego – kupujemy zabawki edukacyjne, włączamy obcojęzyczne bajki, czytamy jak przyspieszyć rozwój mowy, chodu, jak szybko przejść trening czystości, a w wieku kilku lat zupełnie pozbawiamy dziecka czasu wolnego. W okresach wolnych od szkoły staramy się wykupić obóz językowy czy naukowy, by wykorzystać czas wolny na zdobywanie kolejnych partii materiału. Oczywiście nie zapominamy o wyborze pasji dla dziecka – zapisujemy go do szkoły jeździeckiej, baletowej czy nauki gry na gitarze, by ‘czerpało z życia jak najwięcej’. Z poczuciem spełnienia oczekiwań, z dumą przyglądamy się naszym dzieciom jak szybko się rozwijają, czasem nie zauważając jak bardzo są przestymulowane.&#10;Według psychologów dziecięcych i pedagogów , &lt;strong&gt;dziecko powinno poświęcać kilka godzin dziennie na zabawę&lt;/strong&gt;. Wtedy rozwija swoją wyobraźnię, zdolności manualne, ale także rozwija swoją sferę emocjonalną. Odpoczynek od codziennych obowiązków jest konieczny, by zachować równowagę w układzie nerwowym malucha. Starajmy się nie organizować całego czasu dziecku, by zobaczyć czym ono samo się zainteresuje.** Nie ulegajmy pokusie nauki czegoś nowego za każdym razem kiedy bawimy się z dzieckiem**, jeśli w tym momencie woli bawić się kartonowym kubkiem po kawie niż zabawką edukacyjną, uszanujmy to. Dziecko w takich momentach najbardziej rozwija swoją wyobraźnię. Raz ów kubek będzie dla niego skarbonką, innym razem będzie jeździł nim po dywanie jak samochodem. Nie pozbawiajmy go daru wyobraźni. Wbrew pozorom taka zabawa jest dla niego formą mimowolnego uczenia się. Pamiętajmy, że prosta zabawa, zwykłymi codziennymi przedmiotami inspiruje do poszukiwań, odkrywania świata, zadawania pytań i często wygrywa z atrakcyjnymi, kolorowymi zabawkami, których nie sposób twórczo wykorzystać.&#10;&lt;strong&gt;Pozwólmy dzieciom poleniuchować&lt;/strong&gt;&#10;W świecie, gdzie rodzice, wychowawcy, opiekunowie czują presję, żeby nie tylko dać dziecku wszystko, co najlepsze, ale i wychować je na perfekcyjne w każdej dziedzinie powstała koncepcja slow parenting. Zwolennicy tego sposobu wychowania stwarzają dziecku przestrzeń do eksperymentowania i rozwijania się w swoim naturalnym tempie, są niejako towarzyszami życia dziecka, a nie autorami ich starannie zaplanowanych aktywności. Slow parenting nie jest niczym nowym. Jest tylko powrotem do tego, co dla starszego pokolenia było rzeczywistością. Powrotem do czasów, w których dzieci biegały po podwórku, leżały na kocu, wisiały na trzepaku czy kopały piłkę. Przede wszystkim miały czas wolny na zabawę z innymi dziećmi. Może warto rozważyć zmianę modnego fast na zapomniane slow?&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Programy edukacyjne w TV?</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/programy-edukacyjne-w-tv/</link><pubDate>Tue, 21 Oct 2014 09:03:56 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/programy-edukacyjne-w-tv/</guid><description>&lt;p&gt;Często spotykam się z opinią rodziców, że programy ogólnodostępne w TV są dla dzieci rzeczywiście szkodliwe, ale są też takie programy (edukacyjne), przeznaczone specjalnie dla najmłodszych pociech, które mają rozwijać wszystkie funkcje poznawcze, w tym rozwój mowy. Czy tak jest w rzeczywistości?&#10;Okazuje się, że spora część rodziców wykorzystuje te programy dla rozwoju mózgu&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;– czyli w tym celu, w jakim są marketingowo promowane. Zatem w zupełnie dobrej wierze unieruchamiają dzieci przed telewizorem, bo przecież programy te stworzone są przez specjalistów i to oni najlepiej wiedzą jakie treści i jakie umiejętności dziecko powinno zdobyć w danym przedziale wiekowym.&#10;Zwrócę uwagę na językowy aspekt takiego przedsięwzięcia. Otóż, naukowcy z University of Washington przeprowadzili badania nad rozwojem mowy u dzieci, które nie miały styczności z takimi programami oraz u dzieci, które takie programy oglądały każdego dnia (pozostałe warunki takie jak wykształcenie rodziców, warunki socjalne, liczba dzieci w rodzinie były takie same). Okazało się, że nie ma różnicy między tymi dziećmi jeśli chodzi o rozwój mowy. Zbadano także dzieci, które oglądały programy uczące innych języków. Efekt podobny. Wnioski jakie płyną z tych badań:&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Dziecko nie mówi</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/dziecko-nie-mowi/</link><pubDate>Tue, 21 Oct 2014 08:51:32 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/dziecko-nie-mowi/</guid><description>&lt;p&gt;Chciałabym dzisiaj obalić krążący w Internecie i mowie potocznej mit związany z rozwojem mowy dziecka. Najczęściej spotykanym jest, że dziecko może nie mówić do końca 3 roku życia, a potem samo „ruszy.” Nic bardziej mylnego.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;A niestety powtarzają to osoby, które mają przemożny wpływ na zachowanie rodziców – pediatrzy, nauczyciele, babcie itp. Na skutek takich przekonań (a czemu nie mieliby wierzyć pediatrze?) rodzice zwlekają z pierwszą wizytą u logopedy, a przecież każdy wie, iż im wcześniej podjęta interwencja tym szybsza i łatwiejsza terapia! Zastanawiam się skąd się wzięło takie przekonanie i chyba jedyną rozsądną odpowiedzią jest – z doświadczenia babci, prababci… Przecież tak często słyszymy „jego tata też tak późno zaczął mówić, jego dziadek też…” i tak samo on będzie powtarzał swojemu synkowi. Może tak się rzeczywiście zdarzyć, że mowa dziecka „ruszy” samoistnie. Wówczas Maluszek będzie starał się dogonić swoich rówieśników, co może pociągnąć za sobą jąkanie (ale bez obaw – jest to normalne, ponieważ taki Maluch „szybciej myśli niż mówi”, stąd taki objaw, który przy prawidłowym postępowaniu rodziców szybko zniknie). A co jeśli brak wypowiedzi słownych jest sygnałem czegoś innego? Wówczas może się liczyć każdy tydzień podjętej terapii. Dlatego nie zwlekajmy z konsultacją u logopedy, nawet gdyby to miała być jednorazowa wizyta, by upewnić się, że dziecko jest już „na dobrej drodze” do słownego porozumiewania się. Logopeda (dobrze byłoby gdyby był przy okazji psychologiem) poobserwuje Waszą Pociechę i powie czy cały jego rozwój przebiega w normie, czy są sygnały świadczące o tym, że mowa zaraz się rozwinie i na tej podstawie może z całą pewnością stwierdzić „ćwiczymy” lub „czekamy.” Jednak musi to być logopeda, nikt inny.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Pierwsza wizyta u psychologa – jak przygotować dziecko</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/pierwsza-wizyta-u-psychologa-jak-przygotowac-dziecko/</link><pubDate>Tue, 21 Oct 2014 08:33:09 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/pierwsza-wizyta-u-psychologa-jak-przygotowac-dziecko/</guid><description>&lt;p&gt;Drodzy rodzice, od tego jak przygotujecie swoje dziecko na spotkanie ze mną będzie zależał w dużej mierze przebieg terapii, a w jeszcze większej mierze przebieg mojego pierwszego z nim spotkania. Dlatego postanowiłam spisać kilka zasad, które ułatwią zarówno mnie jak i Państwu zadanie.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Oto i one:&lt;/p&gt;&#10;&lt;ol&gt;&#10;&lt;li&gt;Nigdy przenigdy nie straszymy dziecka psychologiem. Co to oznacza w praktyce. Na przykład takie sformułowania jak: „Jak tak dalej będziesz się zachowywał to pójdziemy z Tobą do psychologa”. Skoro wizyta u psychologa jest karą – to psycholog w domyśle musi być straszny. Więc po co dziecko ma mu ufać?&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Nie mówimy dziecku: „Pani nie zrobi ci nic złego”, bo dziecko to odczytuje w ten sposób: „Aha! Czyli mogłaby zrobić coś złego, w innym przypadku rodzice by nie ostrzegali”. Ile razy mówiliśmy dziecku przed zastrzykiem, że pani nie zrobi nic złego? Albo że nie będzie bolało? A jednak Pani coś zrobiła i bolało. Jak tu więc ufać dorosłym?&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Na pierwsze spotkanie zwykle rodzice przychodzą sami. Jest to niezwykle ważne, ponieważ badanie musi poprzedzić wywiad. A w takiej rozmowie pojawiają się dla dziecka treści, których wcale nie rozumie albo takie, których nigdy nie powinno usłyszeć. Przytoczę przykład takiej sytuacji z gabinetu lekarskiego. Dziecko trafiło na wizytę u laryngologa w celu zbadania trzeciego migdała (dziecko pochrapywało w nocy). Na wizycie lekarz powiedział, że jeśli mama nie zajmie się od razu tym problemem to dziecko pewnej nocy może się udusić! Mam wrażenie, że jedyne co lekarz chciał osiągnąć to natychmiastowy zabieg, natomiast ostre słowa jakich użył wywołały u dziecka zaburzenia lękowe. Chłopiec trafił do mnie do gabinetu, ponieważ bał się usnąć, a kiedy już mu się udało, wybudzał się w nocy wielokrotnie, ponieważ bał się śmierci. Oczywiście nie będziemy w gabinecie używać takich słów, jednak dziecko słysząc rozmowę – dodajmy – na jego temat – której nie rozumie, będzie wyobrażało sobie najgorsze. Sami na pewno przekonaliście się, że dziecko niby pochłonięte zabawą, słyszy wszystko, o czym dorośli rozmawiają, dając temu wyraz nieraz w bardzo niezręcznych sytuacjach…&lt;/li&gt;&#10;&lt;li&gt;Co więc mówić dzieciom przed wizytą?&#10;To zależy od wieku dziecka. Jeśli jest bardzo małe to mówimy po prostu: „Idziemy do takiej pani, która ma zabawki i bardzo chciałaby cię poznać i się z tobą pobawić. Pani chce zobaczyć jak rysujesz.”&#10;Jeśli jest starsze to zapewniamy o dobrej intencji, chęci znalezienia rozwiązania problemu. I w zależności od problemu mówimy na przykład „Idziemy porozmawiać z taką panią, która doradziła już wielu dzieciom jak poradzić sobie z wybudzaniem się w środku nocy. Pani zna jakieś fajne sposoby, o których ja nie wiem, a które pomogą ci przespać całą noc w spokoju.”&#10;Jeśli dziecko jest jeszcze starsze to wyjaśniamy szczerze po co się wybieramy do psychologa, np. „Chyba ostatnio nie możemy się dogadać. Chciałabym to zmienić, tęsknię za tymi naszymi wieczornymi rozmowami. Może ja coś robię źle, może ja i ty.. Musimy poprosić o radę, bo nie chcę się od ciebie oddalać”.&lt;/li&gt;&#10;&lt;/ol&gt;&#10;&lt;p&gt;Drodzy Rodzice to jakich słów użyjecie to zależy od Was, od Waszego kontaktu z dzieckiem, jego wieku i wielu innych czynników. Wiem, że jest to trudne, by podążać dokładnie za tym co napisałam powyżej – są to wypowiedzi wzorcowe, idealne, jednak czasami niemożliwe do powiedzenia. Dla mnie najważniejsze będzie to, abyście nie straszyli dziecka psychologiem. Reszta zadania należy do mnie.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Kiedy do logopedy</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/kiedy-do-logopedy/</link><pubDate>Wed, 13 Aug 2014 17:37:44 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/kiedy-do-logopedy/</guid><description>&lt;p&gt;Często jestem pytana – w jakim wieku dziecko powinno iść do logopedy. Tak naprawdę odpowiedź brzmi „zależy z czym”, ale jeśli ktokolwiek pyta to znaczy, że zauważył coś niepokojącego w mowie dziecka i odpowiadam „już teraz”. Taka odpowiedź wydaje mi się najrozsądniejsza, bo lepiej jest usłyszeć od logopedy „wszystko jest w porządku, ma Pani/Pan wspaniale rozwijające się dziecko, jeśli cokolwiek zaniepokoi proszę o telefon” niż czekać i martwić się czy wszystko jest w porządku i wymyślać tysiąc przeróżnych powodów skąd taki objaw.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Dziękuję za wiadomość</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/dziekuje/</link><pubDate>Mon, 01 Jan 0001 00:00:00 +0000</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/dziekuje/</guid><description>&lt;p&gt;Dziękuję, że napisaliście. Zwykle odpowiadam w ciągu jednego, dwóch dni roboczych – czasem dłużej, jeśli akurat pracuję z dziećmi od rana do wieczora.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Jeśli sprawa jest pilna, najszybciej złapiecie mnie telefonicznie: &lt;strong&gt;&lt;a href="tel:+48607375626"&gt;607 375 626&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;. Jeśli nie odbieram – oddzwonię.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;W międzyczasie możecie zajrzeć do &lt;a href="https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/"&gt;artykułów&lt;/a&gt; albo przeczytać, &lt;a href="https://www.psychologlogopeda.com/pierwsza-wizyta/"&gt;jak wygląda pierwsza wizyta&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Kontakt</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/kontakt/</link><pubDate>Mon, 01 Jan 0001 00:00:00 +0000</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/kontakt/</guid><description>&lt;p&gt;Przyjmuję w gabinecie prywatnym przy &lt;strong&gt;ul. Norwida 19 (lokal 1) w Łodzi&lt;/strong&gt;. Prowadzę też konsultacje online.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Najłatwiej umówić się telefonicznie: &lt;strong&gt;&lt;a href="tel:+48607375626"&gt;607 375 626&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;. Jeśli nie odbieram, to znaczy, że właśnie pracuję z dzieckiem – oddzwonię, gdy tylko będę mogła. Możecie też napisać na adres &lt;strong&gt;&lt;a href="mailto:gabinet.kornacka@gmail.com"&gt;gabinet.kornacka@gmail.com&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt; albo skorzystać z formularza poniżej. Napiszcie w kilku słowach, z czym przychodzicie i ile lat ma dziecko – łatwiej mi będzie zaproponować odpowiedni termin i formę spotkania.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>O mnie</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/o-mnie/</link><pubDate>Mon, 01 Jan 0001 00:00:00 +0000</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/o-mnie/</guid><description>&lt;p&gt;Nazywam się Ewelina Kornacka. Jestem psychologiem i logopedą, a swój gabinet w Łodzi prowadzę od ponad dziesięciu lat. Pracuję z dziećmi od pierwszych miesięcy życia aż po wiek szkolny – i zawsze także z ich rodzicami, bo to oni są dla dziecka najważniejszymi ludźmi na świecie i to oni spędzają z nim całą resztę tygodnia, kiedy mnie przy nim nie ma.&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="wykształcenie-i-doświadczenie"&gt;Wykształcenie i doświadczenie&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Ukończyłam studia magisterskie z psychologii oraz studia podyplomowe z logopedii na Wydziale Nauk o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Pierwsza wizyta i cennik</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/pierwsza-wizyta/</link><pubDate>Mon, 01 Jan 0001 00:00:00 +0000</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/pierwsza-wizyta/</guid><description>&lt;h3 id="najpierw-rozmowa-z-rodzicami"&gt;Najpierw rozmowa z rodzicami&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Bardzo często pierwszą wizytę zaczynam od spotkania z samymi rodzicami. Nie jest to formalność. Z takiej rozmowy dowiaduję się rzeczy, które są dla mnie kluczowe – o ciąży i porodzie, o tym, jak dziecko się rozwijało, jak wygląda jego zwykły dzień, jak śpi, co Was niepokoi i co już próbowaliście. Część z tych informacji nie jest przeznaczona dla uszu dziecka. Dzieci, nawet pozornie pochłonięte zabawą, słyszą wszystko – a rozmowa o nich samych, której nie rozumieją, potrafi rozbudzić ogromny niepokój.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Polityka prywatności</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/polityka-prywatnosci/</link><pubDate>Mon, 01 Jan 0001 00:00:00 +0000</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/polityka-prywatnosci/</guid><description>&lt;h3 id="administrator-danych"&gt;Administrator danych&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Administratorem danych osobowych przekazywanych za pośrednictwem tej strony jest podmiot prowadzący gabinet psychologiczno-logopedyczny przy ul. Norwida 19, lok. 1 w Łodzi (dalej: „Administrator”). We wszystkich sprawach dotyczących danych osobowych możecie się skontaktować z Administratorem pod adresem &lt;a href="mailto:gabinet.kornacka@gmail.com"&gt;gabinet.kornacka@gmail.com&lt;/a&gt; lub pod numerem telefonu 607 375 626.&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="jakie-dane-są-przetwarzane-i-po-co"&gt;Jakie dane są przetwarzane i po co&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Strona nie zakłada kont użytkowników i nie zbiera danych automatycznie w celach marketingowych. Przetwarzane są wyłącznie dane, które sami przekażecie, kontaktując się z gabinetem przez formularz, e-mail lub telefon – zwykle imię i nazwisko, adres e-mail, numer telefonu i treść wiadomości.&lt;/p&gt;</description></item></channel></rss>