
Z czym przychodzicie najczęściej
- Dziecko „nie mówi, a już powinno” albo mówi wyraźnie mniej niż rówieśnicy.
- Zamienia głoski: mówi „s” zamiast „sz”, „t” zamiast „k”, „l” lub „j” zamiast „r”.
- Wsuwa język między zęby przy „s”, „z”, „c” (seplenienie międzyzębowe) albo „sz” brzmi u niego dziwnie, jakby z boku buzi (seplenienie boczne).
- „R” jest gardłowe, „francuskie” albo wibrują przy nim wargi lub policzek.
- Dziecko często ma otwartą buzię, chrapie, oddycha ustami, mówi przez nos.
- Starsze dziecko samo zaczyna słyszeć, że mówi inaczej, i zaczyna mu to przeszkadzać.
Jak wygląda diagnoza
Nie puszczam dziecka do domu bez obejrzenia i zbadania go – nawet jeśli po rozmowie z Wami wiem, że prawdopodobnie wystarczy dać mu jeszcze trochę czasu. Są bowiem wady, które nie mieszczą się w normie rozwojowej w żadnym wieku i z których dziecko nie wyrośnie. Najlepszym przykładem jest seplenienie międzyzębowe: jeśli dziecko wkłada język między zęby, kwalifikuje się do terapii, niezależnie od tego, ile ma lat.
Podczas badania sprawdzam budowę i sprawność narządów mowy, sposób oddychania, połykania i spoczynkową pozycję języka, słuch fonemowy (czyli to, czy dziecko słyszy różnicę między podobnymi głoskami), a także postawę całego ciała – ułożenie głowy, obręczy barkowej i miednicy. Asymetria w ciele potrafi „przenieść się” na mowę, na przykład w postaci seplenienia bocznego. W razie wątpliwości kieruję do fizjoterapeuty, ortodonty, laryngologa lub na badanie słuchu.
Bardzo małym dzieciom często daję czas – zwykle dwa, trzy miesiące, czasem pół roku – i umawiamy się na kontrolę. Wiem wtedy, na co patrzeć, a Wy wiecie, czego się spodziewać.
Jak pracujemy na zajęciach
Ćwiczymy. Nie tracę czasu na kolorowanki i wypełniacze – po to dziecko przychodzi do gabinetu, żeby wykorzystać każdą minutę. Im więcej prawidłowych powtórzeń przy mnie, tym szybciej nowa głoska wejdzie do codziennej mowy. Oczywiście maluchy ćwiczą przez zabawę – ale to zabawa, która ma konkretny cel.
Pracuję też z mięśniami. Korzystam z technik terapii miofunkcjonalnej oraz masaży rozluźniających mięśnie twarzoczaszki. Prawidłowa pozycja języka, domknięte usta i oddychanie nosem to fundament, bez którego trudno o trwały efekt.
Nie wymagam kontroli mowy przez cały dzień. Proszę się nie martwić, że dziecko po wyjściu z gabinetu wraca do starego sposobu mówienia. Ciągłe pilnowanie własnej mowy jest bardzo trudne – także dla dorosłych. Zamiast tego umawiamy się na jedną stałą porę dziennie, na przykład wspólną kolację albo grę po obiedzie, kiedy mowa jest kontrolowana. Reszta dnia należy do dziecka.
Ile to trwa
To zależy od rodzaju wady, od tego, jak długo była utrwalana, od motywacji dziecka i regularności ćwiczeń. Starsze dzieci, które same słyszą różnicę, często robią postępy zaskakująco szybko – szybko włącza się u nich autokorekta. Nad głoską „r” pracuje się zwykle dłużej: mówi się o mniej więcej roku od nieprawidłowej do prawidłowej realizacji, choć jeśli nieprawidłowe „r” pojawiło się zaledwie kilka miesięcy temu, bywa to znacznie krócej.
Więcej o tym, jak wyglądają moje zajęcia, piszę w artykule Ćwiczymy, nie kolorujemy.