<?xml version="1.0" encoding="utf-8" standalone="yes"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"><channel><title>Emocje on Ewelina Kornacka – psycholog i logopeda dziecięcy, Łódź</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/tematy/emocje/</link><description>Recent content in Emocje on Ewelina Kornacka – psycholog i logopeda dziecięcy, Łódź</description><generator>Hugo</generator><language>pl-PL</language><lastBuildDate>Sat, 31 Oct 2026 09:00:00 +0100</lastBuildDate><atom:link href="https://www.psychologlogopeda.com/tematy/emocje/index.xml" rel="self" type="application/rss+xml"/><item><title>W domu buzia się nie zamyka, w przedszkolu milczy. Czym jest mutyzm wybiórczy?</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/mutyzm-wybiorczy/</link><pubDate>Sat, 31 Oct 2026 09:00:00 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/mutyzm-wybiorczy/</guid><description>&lt;p&gt;„W domu buzia jej się nie zamyka. Opowiada, śpiewa, kłóci się z bratem. A pani w przedszkolu mówi, że przez cały rok nie usłyszała od niej ani słowa”. Rodzice, którzy przychodzą z taką historią, są zwykle zdezorientowani. Bo jak to możliwe? Przecież dziecko umie mówić – i to pięknie.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Czasem słyszą od otoczenia, że dziecko jest „po prostu nieśmiałe”, że „robi na złość”, że „jak będzie chciało, to się odezwie”. Tymczasem za takim milczeniem może stać &lt;strong&gt;mutyzm wybiórczy&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Godzina tylko dla nas. Dlaczego czas jeden na jeden z rodzicem leczy</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/czas-jeden-na-jeden/</link><pubDate>Wed, 14 Oct 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/czas-jeden-na-jeden/</guid><description>&lt;p&gt;Rodzice często są zaskoczeni, kiedy na koniec konsultacji – po rozmowie o jąkaniu, napadach złości, trudnościach w przedszkolu czy kłopotach ze snem – zamiast kolejnej terapii zalecam im coś, co wydaje się zbyt proste, żeby mogło zadziałać:&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Regularny czas jeden na jeden z dzieckiem. Bez rodzeństwa. Bez telefonu. I bez rozmawiania o problemie.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Zalecam to bardzo często. Przy wielu różnych trudnościach, zaburzeniach, dolegliwościach – nawet nie wiem, jak to wszystko nazwać jednym słowem. I za każdym razem przekonuję się, jak bardzo to zwyczajne zalecenie jest dziś zaniedbane.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Sen – najtańsza terapia, o której zapominamy</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/sen-najtansza-terapia/</link><pubDate>Wed, 07 Oct 2026 09:00:00 +0200</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/sen-najtansza-terapia/</guid><description>&lt;p&gt;Jeśli mielibyście zapamiętać z mojej strony tylko jedno zalecenie, to obok &lt;a href="https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/czas-jeden-na-jeden/"&gt;czasu jeden na jeden z rodzicem&lt;/a&gt; byłoby nim właśnie to: &lt;strong&gt;zadbajcie o sen dziecka.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Wiem, że to brzmi banalnie. Rodzice przychodzą do mnie z poważnymi problemami – atakami złości, histeriami, jąkaniem, trudnościami z koncentracją – a ja pytam, o której dziecko chodzi spać. Ale zapewniam Was: to pytanie jest jednym z najważniejszych, jakie zadaję.&lt;/p&gt;&#10;&lt;h3 id="niewyspane-dziecko-to-trudniejsze-dziecko"&gt;Niewyspane dziecko to trudniejsze dziecko&lt;/h3&gt;&#10;&lt;p&gt;Każdy rodzic to zna. Wieczorem, w godzinach, kiedy dziecko powinno już spać, czasem po prostu nie da się z nim wytrzymać. Płacze o wszystko, nic mu nie pasuje, rzuca się na podłogę, bo skarpetka jest „nie taka”. To nie jest złośliwość. To zmęczony układ nerwowy, który przestał sobie radzić.&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Napady złości u dzieci</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/napady-zlosci-u-dzieci/</link><pubDate>Mon, 10 Nov 2014 20:47:46 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/napady-zlosci-u-dzieci/</guid><description>&lt;p&gt;Dziecko rzuca się na ziemię, tupie nogami, uderza głową – widok częsty nie tylko w supermarketach, ale także w przedszkolach, na placu zabaw, w kościołach i – o zgrozo – w naszych domach. Dlaczego tak się dzieje? Jak sobie z tym poradzić?&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Napady złości mogą mieć różne natężenie u różnych dzieci. Żadne dziecko nie jest wolne od złości i to trzeba jasno podkreślić. Jednak jedne dzieci radzą sobie z nią lepiej, a inne – chciałoby się powiedzieć w ogóle sobie nie radzą. Atak złości przybiera czasem tak drastyczną postać, że zagraża nie tylko dziecku, ale także otoczeniu. Dlatego należy nauczyć dziecko radzenia sobie z trudnymi emocjami. Tylko jak to zrobić, jeśli czasami my sami nie jesteśmy w stanie poradzić sobie z własną złością?&#10;Wydaje się, że problem emocji i radzenia sobie z nimi jest w procesie wychowania zaniedbywany. W dzisiejszych czasach ważniejsze staje się czy dziecko umie już tabliczkę mnożenia niż to czy ma zasoby, by poradzić sobie w trudnych sytuacjach. Stąd tak wiele opisanych przeze mnie scen wyładowywania złości na wszystkim i wszystkich. Nie wnikając już w przyczynę tego zjawiska napiszę po krótce jak radzić sobie z napadami złości u dziecka. Oczywistym jest, że inaczej będziemy wyciszali dziecko, które ma 2 lata, a inaczej to, które ma 10 lat – metody dobieram indywidualnie w zależności od wielu czynników (wieku, sytuacji rodzinnej, potencjału, który posiada dziecko), natomiast jest kilka niezależnych kwestii, o których należy pamiętać podczas ataku złości:&lt;/p&gt;</description></item><item><title>Konflikt między rodzeństwem</title><link>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/konflikt-miedzy-rodzenstwem/</link><pubDate>Mon, 10 Nov 2014 20:43:49 +0100</pubDate><guid>https://www.psychologlogopeda.com/artykuly/konflikt-miedzy-rodzenstwem/</guid><description>&lt;p&gt;W badaniach amerykańskich ustalono, że między rodzeństwem w wieku od 3 do 7 lat dochodzi do spięcia średnio 3,5 razy na godzinę! Jedne konflikty są dłuższe inne krótsze, ale w sumie do dziesięciu minut z każdej godziny zajmuje dzieciom kłótnia.&lt;/p&gt;&#10;&lt;p&gt;Niektórzy rodzice, z którymi się spotykam robią wszystko, żeby zapewnić dzieciom pozytywne środowisko, a jednak stosunki między rodzeństwem nie zawsze są satysfakcjonujące.&#10;Było wiele teorii na temat rywalizacji między rodzeństwem, z których większość sprowadzała się do wniosku, że to – w wielkim skrócie – dzielenie się miłością rodziców z rodzeństwem jest powodem wszelkich kłótni. A tu dr Laurie Kramer zbadała dzieci i okazało się, że u 75% dzieci powodem kłótni jest dzielenie się rzeczami materialnymi. Otóż to! Dzieci postrzegają świat na tyle egocentrycznie, że wcale nie chcą się dzielić zabawkami z rodzeństwem, ani słodyczami. A czy nie zależy im na relacji z nimi? Oczywiście, że im zależy, ale po co mają się starać tak jak robią to w przypadku swoich kolegów skoro i tak rodzeństwo ich nie opuści i będzie tu jutro i pojutrze. Nie ma więc motywacji, by próbować się sobie przypodobać.&#10;Dr Kramer w dalszej części swoich badań analizowała bajki dla dzieci. I co się okazało? Tam gdzie występuje w bajkach rodzeństwo tam zawsze jest kłótnia, zazdrość, robienie sobie na złość. Co prawda bajki kończą się bardzo pozytywnie – rodzeństwo dochodzi do wniosku, że nie może bez siebie żyć i zapewnia, że zawsze może na siebie liczyć. Jednak element „trudnych” relacji między rodzeństwem jest obecny, a dzieci bardzo utożsamiają się z bohaterami. Wniosek z tego jest taki, że rodzeństwo powinno się kłócić, bo tak jest normalnie. Zapytajcie któregokolwiek 10-latka czy lubi swoją siostrę. Jeśli w pobliżu będą jego koledzy - odpowie, że to nie, bo tak będzie „cool”, a mama może się mocno zdziwić, bo w domu może nie wyglądać to tak źle jak przedstawia…&lt;/p&gt;</description></item></channel></rss>